Taka miłość dziś nie zdarza się często. Stefania i Stefan Kaczyńscy z Rozóg to prawdziwi rekordziści jeśli chodzi o staż małżeński. Spędzili razem 67 lat i nadal nie wyobrażają sobie bez siebie życia.
ZNAJOMOŚĆ OD DZIECKA
Stefania i Stefan Kaczyńscy znają się od maleńkości. Oboje pochodzą z Dąbrów i chodzili do tej samej szkoły. Uczucie między nimi zrodziło się jednak dopiero, gdy byli już u progu dorosłości.
- Mój ojciec wołał Stefana do pomocy w gospodarstwie, a ja nosiłam mu jedzenie. Zawsze się przysiadło, porozmawiało razem - tak wspomina wspólne początki pani Stefania. Pan Stefan natomiast dodaje, że pewnego razu, jeszcze jako kawaler, był do późnego wieczora w sobotę u lubej. Kiedy wracał do domu zatrzymali go żandarmi mieszkający w Dąbrowach.
– A były to czasy wojenne i nie można było chodzić nocami. Za karę musiałem całą niedzielę drzewo im rąbać – śmieje się, wspominając tamto zdarzenie.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
NIE BYŁO CZASU NA KŁÓTNIE
Państwo Kaczyńscy wzięli ślub kościelny latem 1945 roku, mając po 22 lata. Małżonkowie dodają, że dopiero później wprowadzono obowiązek ślubów cywilnych, który wzięli 2,5 roku po kościelnym. Wychowali ośmioro dzieci - 5 córek i 3 synów. Doczekali się 19 wnucząt i 5 prawnucząt. Przez całe życie prowadzili gospodarstwo rolne, a pan Stefan dodatkowo jeszcze pracował w lesie.
– Wiodło nam się w miarę dobrze - przyznają.
Zajęci ciężką pracą i wychowywaniem dzieci, żyli ze sobą zgodnie. Do poważniejszych kłótni, jak zapewniają, między nimi nie dochodziło.
- Sprzeczki owszem czasami się zdarzały, że z pół dnia się do siebie nie odzywaliśmy, ale codzienne obowiązki nie pozwalały na większe nieporozumienia - mówią.
Obecnie państwu Kaczyńskim w codziennych obowiązkach domowych pomaga córka mieszkająca obok. Pan Stefan dla przyjemności, na ile pozwala mu zdrowie, pomaga synowi przy przygotowaniu opału na zimę. Obydwoje bardzo lubią czytać książki, głównie o tematyce religijnej.
Małżonkom żal jednak, że życie ich wspólne tak szybko zleciało, chętnie by cofnęli te wszystkie lata, by móc je na nowo przeżyć
- A teraz mamy świadomość, że niedługo przyjdzie czas rozłąki - mówią ze smutkiem.
AK
{/akeebasubs}
