W miniony czwartek w hali im. Huberta Wagnera już po raz 13. odbyły się Targi Pracy. W tym roku gościł na nich wiceminister pracy, rodziny i polityki społecznej Stanisław Szwed. Chwaląc działalność Powiatowego Urzędu Pracy w Szczytnie podkreślał, że choć bezrobocie w regionie jest najniższe od lat, to takie inicjatywy nadal są bardzo potrzebne.
W tegorocznych Targach Pracy, które odbyły się w czwartek 21 marca w hali im. Huberta Wagnera, swoje oferty zaprezentowało 65 pracodawców. Najwięcej z nich dotyczyło hotelarstwa i gastronomii, handlu, budownictwa, rolnictwa i mechaniki, a także produkcji. Oprócz tego stoiska promocyjne przygotowało około stu wystawców, w tym instytucje takie jak: Wojskowa Komenda Uzupełnień, Komenda Powiatowa Policji, Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej, Jednostka Wojskowa w Lipowcu, Warmińsko – Mazurski Oddział Straży Granicznej, Wyższa Szkoła Policji, sanepid, Areszt Śledczy czy Okręgowy Inspektorat Pracy w Olsztynie. Swoje oferty edukacyjne przedstawiały także uczelnie z Olsztyna oraz firmy organizujące różnego rodzaju szkolenia.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Gościem specjalnym tegorocznych targów był wiceminister pracy, rodziny i polityki społecznej Stanisław Szwed. Przyznał, że wydarzenie to odwiedza po raz pierwszy. Chwalił przy okazji szczycieński PUP. - Wasz urząd pracy wyróżnia się na tle innych urzędów w Polsce jeśli chodzi o funkcjonalność i estetykę oraz to, co robicie – mówił wiceminister. Zauważał, że jeszcze nie tak dawno bezrobocie w regionie Warmii i Mazur sięgało 30%, a dziś oscyluje w granicach 10%. Mimo to, jak podkreślał, takie wydarzenia jak Targi Pracy są wciąż bardzo cenną inicjatywą.
Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Szczytnie Beata Januszczyk cieszy się, że targi spotykają się z tak dużym zainteresowaniem zarówno pracodawców, jak i osób, które przyszły zapoznać się z ich ofertami. W tym roku tych ostatnich było ok. 900. - Nasze targi były skierowane nie tylko do bezrobotnych, ale i tych, którzy chcą zmienić pracę. Są to ostatnio nasi nowi klienci – mówi dyrektor. Podkreśla, że obecnie rynek pracy stał się rynkiem pracownika, a na terenie powiatu bardzo często brakuje rąk do pracy. - Ta sytuacja po woduje, że pracodawcy proponują wyższe niż minimalne wynagrodzenia – zauważa, dodając, że urząd, jeśli wyraża zgodę na dofinansowanie danego stanowiska, zwłaszcza wymagającego wiedzy i doświadczenia, to żąda od pracodawcy podniesienia wynagrodzenia ponad minimalne. Według niej targi w obecnej sytuacji są z jednej strony pomocą dla pracodawców, którzy w ciągu zaledwie kilku godzin mogą zebrać dziesiątki CV od kandydatów do zatrudnienia, a z drugiej szansą dla osób bezrobotnych, które niemal „z marszu” otrzymują okazję do odbycia rozmów kwalifikacyjnych. Zapewnia, że inicjatywa ta będzie kontynuowana w kolejnych latach. - Na pewn o targi nie byłyby udane, gdyby nie wysiłek całego zespołu pracowników naszego urzędu - podkreśla Beata Januszczyk.
(ew){/akeebasubs}
