Od listopada z lotniska Olsztyn-Mazury swoje loty zainauguruje jeden z największych przewoźników lotniczych, Ryanair. Irlandzka firma rozpocznie kursy na trasie Szymany – Londyn Stansted. Niewykluczone, że za jakiś czas pojawią się nowe połączenia. Najbardziej prawdopodobne wydają się loty do Skandynawii i do holenderskiego Eindhoven.

Teraz Londyn, w kolejce Eindhoven

Ryanair to prawdziwy gigant na rynku lotniczym. Jego flota liczy ponad 300 samolotów, które w 2012 roku przewiozły 80 mln pasażerów. Przedstawiciele firmy na konferencję prasową zorganizowaną w zeszłym tygodniu w Szymanach przybyli reprezentacyjnym Boeingiem 737-700. Jest to największa maszyna, która wylądowała na lotnisku od momentu jego ponownego otwarcia.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Obecny na konferencji przedstawiciel Ryanair, Juliusz Komorek, członek zarządu linii Ryanair ds. Regulacyjnych i Prawnych, nie ukrywał swojego zadowolenia z faktu, że od 1 listopada Szymany staną się 13. lotniskiem w Polsce, z którego połączenia będą realizować samoloty irlandzkiego przewoźnika. Bilety na loty są już dostępne w systemie rezerwacyjnym. Na razie można je nabyć w bardzo promocyjnej cenie zaczynającej się nawet od 44 zł. Standardowa cena na lot ma wynosić około 49 euro (ok. 200 zł). Loty będą odbywały się 3 razy w tygodniu (wtorki, czwartki, soboty). Przewoźnik planuje rocznie przewieźć 50 tysięcy pasażerów. Połączenia będą obsługiwane przez samoloty Boeing 737-800, na pokład których może wejść 189 osób. Członek zarządu linii Ryanair Juliusz Komorek nie obawia się konkurencji ze strony innego przewoźnika Wizzair, który także będzie latał na tej trasie już od połowy czerwca. Zaznacza, że lotnisko w Londynie to pewniak, który sprawdza się na wszystkich polskich lotniskach, gdyż jest to nie tylko połączenie turystyczne, ale także biznesowe.

CO MAJĄ W PLANACH

Przedstawiciele irlandzkiej firmy nie wykluczają, że w przyszłości rozwiną swoją siatkę połączeń z Szyman. Najbardziej prawdopodobne wydają się połączenia ze Skandynawią, gdzie Ryanair ląduje m.in. w norweskim Oslo – Rygge, szwedzkim Sztkoholm – Skavsta, a także fińskim Tampere. Równie wyczekiwane jest połączenie z Holandią. Najlepszym rozwiązaniem mogłoby być lotnisko w Eindhoven, które nie dość, że pozwoliłoby na podróże do samej Holandii, to ze względu na swoje położenie geograficzne stałoby się idealnym miejscem na podróż dla wszystkich Polaków mieszkających w obszarze niemieckiego Zagłębia Ruhry. Jeśli chodzi o kierunek niemiecki, niewykluczone jest także jeszcze jedno połączenie z jednym z lotnisk w południowej części naszych zachodnich sąsiadów. W grę więc mogłoby zatem wchodzić Karlsruhe Baden-Baden. W drugim etapie rozwoju połączeń możliwe są także połączenia z krajami typowo turystycznymi. Puszczając wodze fantazji i przeglądając ofertę przewoźnika możemy znaleźć tak atrakcyjne miejsca jak lotnisko w Palermo (Sycylia) czy też port lotniczy na hiszpańskiej Teneryfie.

Dalszy rozwój połączeń uzależniony jest w głównej mierze od tego, czy samorząd będzie gotowy do ich dotowania. Wiadomo bowiem np., że połączenia do Monachium, które mają być realizowana od połowy czerwca przez Adrię wykonywane będą w ramach promocji regionu. Władze samego portu lotniczego zapowiadają, że w tym roku planują odprawić 30 tysięcy pasażerów, zaś w długofalowej perspektywie ma to być pół miliona podróżnych w roku 2025. Tylu pasażerów uda się odprawić jedynie w sytuacji, gdy z lotniska będą operowali przewoźnicy oferujący loty na obleganych destynacjach i dysponujący flotą odpowiednio dużych samolotów.

Łukasz Łogmin{/akeebasubs}