Znamy już wyniki głosowania w tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego, tymczasem zwycięski projekt z ubiegłego roku wciąż nie doczekał się realizacji. Na początku października miasto złożył wreszcie w starostwie wniosek o pozwolenie na budowę obiektu, ale okazało się, że są uwagi do projektu inwestycji i trzeba go poprawić.

Tężnia idzie jak po grudzie
Tężni w parku na ul. Pasymskiej jak nie było, tak nie ma

Niekończący się serial związany z budową tężni solankowej w parku na ul. Pasymskiej trwa. Inwestycja ta zwyciężyła w ubiegłorocznej edycji budżetu obywatelskiego. Projekt zgłoszony przez mieszkańca Szczytna Pawła Salamuchę wciąż napotyka jednak na nowe trudności. Przetarg na realizację zadania miasto ogłosiło dopiero w połowie roku. Po otwarciu ofert okazało się, że najkorzystniejsza jest o 50 tys. zł wyższa od kwoty zarezerwowanej na ten cel. Wówczas wiceburmistrz Ilona Bańkowska zaproponowała autorowi projektu jego okrojenie. Paweł Salamucha na takie rozwiązanie się jednak nie zgodził, tłumacząc, że byłoby to wbrew woli mieszkańców. Ostatecznie, na początku lipca zapadła decyzja o dołożeniu do inwestycji brakujących środków. Umowa z wykonawcą została podpisana na początku sierpnia. Ten na wywiązanie się z jej zapisów ma cztery miesiące. Choć minęły już ponad dwa miesiące, tężni jak nie było, tak nie ma.

Na początku października miasto, jako inwestor, wreszcie wystąpiło do starostwa z wnioskiem o pozwolenie na budowę. Okazało się jednak, że wymaga on poprawienia. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Są uwagi do projektu. Projektant ma nanieść stosowne poprawki – informuje naczelnik Wydziału Architektury i Budownictwa w Starostwie Powiatowym Krzysztof Żyłka. Dodaje, że zgodnie z ustną umową, czas na to projektant miał do piątku 14 października. - Jeśli tego nie zrobi, to wówczas wystosujemy oficjalne postanowienie w ramach uwag – mówi naczelnik. Kiedy projekt zostanie już poprawiony, to na rozpatrzenie wniosku o pozwolenie na budowę, zgodnie z przepisami, starostwo ma do 65 dni. Naczelnik Żyłka zapewnia jednak, że podlegli mu urzędnicy starają się rozpatrywać je w ciągu miesiąca. To i tak oznacza, że w tym roku mieszkańcy nie będą raczej mogli korzystać z tężni. Tego typu obiekty w sezonie zimowym są wyłączane z użytku.

(ew){/akeebasubs}