Dopiero co oddana do użytku tężnia solankowa nie działa. To już drugie wyłączenie jej z użytkowania w ciągu dwóch tygodni od otwarcia obiektu. Tym razem powodem jest awaria pompy zasilającej. Na razie nie wiadomo, kiedy mieszkańcy i turyści znów będą mogli korzystać z inhalacji.

Tężnia znów wysiadła
Tych, którzy korzystając ze słonecznej aury chcieli skorzystać z dobrodziejstw tężni, spotkał srogi zawód

PRZYDAŁBY SIĘ KOMUNIKAT

Wybudowana w ramach budżetu obywatelskiego w parku na ul. Pasymskiej tężnia solankowa znów nie działa. To już drugie wyłączenie jej z użytkowania w ciągu dwóch tygodni od uroczystego otwarcia. O tym, że nie można korzystać z inhalacji, nie wszyscy jednak wiedzą, bo w pobliżu obiektu nie ma na ten temat żadnej informacji. Taka, dość enigmatyczna wiadomość, pojawiła się tylko na stronie internetowej miasta. Można tam wyczytać, że wyłączenie obiektu jest wynikiem prac technicznych, choć, gdy odwiedziliśmy park w poniedziałkowy ranek, żadnej ekipy naprawczej nie napotkaliśmy. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Przydałby się jakiś komunikat, bo niektórzy ludzie, zwłaszcza starsi, nie mają wiedzy na temat działania tężni. Siadają w niej, sądząc, że ona funkcjonuje – mówi jedna z mieszkanek spacerująca ścieżką wokół dużego jeziora.

AWARIA POMPY

Co tym razem spowodowało przerwę w funkcjonowaniu tężni? Jak informuje Anna Pawelczyk z Wydziału Gospodarki Miejskiej UM, jest to skutek awarii pompy zasilającej. - Będziemy na bieżąco informować o ponownym udostępnieniu obiektu do dyspozycji mieszkańców – mówi, dodając, że wszystkie prace naprawcze będą wykonywane w ramach udzielonej przez wykonawcę gwarancji.

ILE TO BĘDZIE KOSZTOWAŁO?

Podczas posiedzenia kwietniowej komisji Rady Miejskiej radna Anna Rybińska pytała urzędników o koszty utrzymania obiektu. - Z moich informacji wynika, że rocznie to 20 tys. zł – mówiła radna. Naczelnik Wydziału Gospodarki Miejskiej Katarzyna Hrybek – Dudek informowała, że podana przez Rybińską kwota dotyczy tylko zakupu solanki, która jednak, w przypadku nowego obiektu, bardzo szybko się zużywa. - Producent tłumaczył nam, że im bardziej na tarninie osadzi się sól, tym mniej będzie się jej zużywało – wyjaśniała naczelnik. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na zużycie solanki jest pogoda. W czasie pochmurnej i wilgotnej aury, również wychodzi jej więcej. - Dlatego zastanawiamy się, czy nie uruchamiać tężni tylko przy ładnej pogodzie – mówiła Katarzyna Hrybek – Dudek, szacując, że roczny koszt utrzymania tężni może być wyższy niż 20 tys. złotych.

(ew)

Z OSTATNIEJ CHWILI

W środę 10 maja rano na stronie internetowej miasta pojawił się komunikat o ponownym uruchomieniu tężni.{/akeebasubs}