Słaba dostępność do toalet w miejscach publicznych to zmora Szczytna. Ostatnio skargi w tej sprawie płyną ze strony użytkowników placu zabaw na ul. Pasymskiej. Burmistrz Stefan Ochman zapowiada, że niebawem staną tam toi – toie obsługiwane przez zewnętrzną firmę, a toalety w pobliskim MOS-ie zostaną lepiej oznakowane.
Temat dostępności toalet w miejscach publicznych w Szczytnie poruszyła podczas majowego posiedzenia komisji oświaty jej przewodnicząca Malwina Prusińska. Jak mówiła, dociera do niej wiele sygnałów od mam, których pociechy korzystają z placu zabaw w parku na ul. Pasymskiej. - Dzieci za potrzebą muszą chodzić gdzieś po krzakach – relacjonowała radna, postulując postawienie w tym miejscu przenośnych toalet.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Burmistrz Stefan Ochman zapowiada, że w najbliższym czasie ten postulat zostanie spełniony. Obsługą toalet ma się zająć zewnętrzna firma. - W sezonie letnim zdefiniujemy te miejsca, gdzie toalety są najbardziej potrzebne – mówi włodarz. Radny Piotr Gregorczyk podpowiada, że przydałyby się one również w pobliżu placu zabaw na ul. Łomżyńskiej. - Dzieci z osiedla idą załatwić się do domu, ale te z dalszych zakątków nie mają gdzie – mówi radny. Burmistrz deklaruje, że przyjrzy się sytuacji, ale według niego w pierwszej kolejności toalety powinny pojawić się na ul. Pasymskiej. - To kosztowne, ale musimy ten problem rozwiązać – mówi. Dodaje, że dotychczas dostępne toalety w MOS-ie zostaną lepiej oznakowane. Rozważane jest także udostępnienie tych znajdujących się w sali wystawienniczej ruin zamku krzyżackiego.
(ew){/akeebasubs}
