- Jeśli prawda o zbrodni na Wołyniu do świadomości narodu ukraińskiego się nie przebije, nie będzie możliwe porozumienie w budowaniu zdrowych relacji między naszymi narodami – mówiła podczas uroczystości w Jedwabnie Alina Kazimierczak, członek zarządu Patriotycznego Związku Organizacji Kresowych i Kombatanckich.

Trudna pamięć o Wołyniu
Przy pomniku w Jedwabnie mieszkańcy gminy i goście oddali hołd ofiarom rzezi wołyńskiej

W niedzielę w Jedwabnie odbyły się uroczystości związane z Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Zainaugurowała je msza św. w miejscowym kościele, w intencji ofiar rzezi wołyńskiej, ich rodzin, które osiedliły się na terenie gminy, pokoju w Ukrainie i pojednania między naszymi narodami. Odprawili ją ks. dziekan Roman Lompa i ks. prof. Ryszard Sztychmiler, przewodniczący ds. rodzin przy sejmiku województwa warmińsko-mazurskiego. Wierni modlili się też za rychłą beatyfikację ks. Ludwika Wrodarczyka, który zginął śmiercią męczeńską z rąk nacjonalistów ukraińskich w grudniu 1943 r.

Dalszy ciąg uroczystości miał miejsce na cmentarzu komunalnym w Jedwabnie, gdzie dwa lata temu odsłonięto pomnik poświęcony ofiarom rzezi wołyńskiej. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Po zaśpiewaniu przez zebranych hymnu, głos zabrała Alina Kazimierczak, członek zarządu Patriotycznego Związku Organizacji Kresowych i Kombatanckich z siedzibą w Warszawie, przedstawicielka fundatorów i inicjatorów powstania pomnika w Jedwabnie. Nawiązując do często powtarzanych słów, także podczas mszy, że tylko prawda nas wyzwoli, ubolewała, że droga do tego w przypadku zbrodni wołyńskiej paradoksalnie jest trudniejsza niż jeszcze rok temu.

- Wydawało się, że w związku z napływem milionów uchodźców na teren Polski powinno być nam prościej, łatwiej. Niestety nie. Mamy o wiele trudniejszą sytuację – mówiła Alina Kazimierczak. Jako przykład podawała organizowane co roku w Warszawie na pl. Piłsudskiego przy Pomniku Nieznanego Żołnierza uroczystości z asystą wojskową i salwą honorową, a także odczytaniem Apelu Pamięci. W tym roku w imię poprawności politycznej uroczystości odwołano. Odmówiono też przedstawicielom organizacji kresowych odprawienia mszy św. w intencji ofiar ludobójstwa w Katedrze Polowej Wojska Polskiego.

Delegacja gminy Jedwabno (od lewej: przewodnicząca RG Elżbieta Brzóska, wicewójt Elżbieta Koperska i radna Krystyna Kabała) złożyła pod pomnikiem wiązankę kwiatów i zapaliła znicze

Inną bolesną sprawą są okoliczności towarzyszące pracom nad pomnikiem ofiar rzezi wołyńskiej, autorstwa nieżyjącego od dwóch lat Andrzej Pityńskiego, twórcy słynnego Pomnika Katyńskiego w Jersey City. Pomnik „Rzeź Wołyńska” ufundowany przez polonię amerykańską został uznany za kontrowersyjny i ocenzurowany. Mimo to miał być odsłonięty 11 lipca w Domostawie w gminie Jarocin, ale ostatecznie do tego nie doszło. Odmówiono też zgody na odprawienie mszy w miejscowym kościele. Zamiast tego była msza polowa, podczas której kazanie wygłosił ks. Isakowicz – Zalewski. Komitetowi, który organizował uroczystości udało się jeszcze uzyskać zgodę na wmurowanie kamienia węgielnego i złożyć ziemię przywiezioną z miejsc kaźni na Wołyniu. - Są to sytuacje, które walkę o pamięć utrudniają – ubolewała Alina Kazimierczak. Temu wszystkiemu ze strony części polskich mediów, jak podkreślała, towarzyszą komentarze, zarzucające tym, którzy walczą o pamięć tragicznie zamordowanych na Wołyniu prowokację antyukraińską.

Alina Kazimierczak: - Wydawało się, że dziś powinno nam być prościej, łatwiej. Niestety nie. Mamy o wiele trudniejszą sytuację

Stały uczestnik rocznicowych obchodów w Jedwabnie Jarosław Kowalski, burmistrz Dobrego Miasta z ubolewaniem zauważał, że w uroczystościach patriotycznych w Polsce, oprócz organizatorów i oficjeli, bierze udział znikoma liczba mieszkańców. Podobnie było tego dnia w Jedwabnie. Jak zapewniał jednak Szczepan Worobiej, współorganizator obchodów, co roku pamięć o zbrodni na Wołyniu będzie tu kultywowana, bo „przebaczyć to nie znaczy zapomnieć”.

Uroczystości zakończył pokaz filmów w Gminnym Ośrodku Kultury: „Z Radzionkowa na ołtarze” o zamordowanym ks. Ludwiku Wrodarczyku i „Wspomnienia z Wołynia” uczestniczki ŚDS w Jedwabnie Jadwigi Senderowskiej.

(o){/akeebasubs}