Rozmowa z Andrzejem Bełcikowskim , sołtysem Długiego Borku, radnym Rady Gminy Świętajno w latach 2008 – 2024.
- Po czterech kadencjach zasiadania w składzie Rady Gminy Świętajno nie zdecydował się Pan na ponowne kandydowanie. Dlaczego?
- Uznałem, że trzeba dać szanse młodszym.
- Miał Pan najwyraźniej dobre przeczucie. Większość Pana koleżanek i kolegów z rady nie przedłużyła mandatu. Pewnie i Pana podobny los by spotkał?
- Łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Taka tendencja do wymiany składów rad przez wyborców pojawiła się w większości samorządów w kraju.
- Czym się kierowali u was? Musieli być z czegoś niezadowoleni?
- Uznali pewnie, że po 8 latach należy wprowadzić do rady nowe twarze.
- Głównej „twarzy”, czyli wójt Kołakowskiej jednak nie wymienili.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Może jej rywal był sam sobie winny, za mało się angażował, za mało był widoczny. Takie głosy słyszałem od mieszkańców.
- Pani wójt przyjdzie teraz rządzić, mając większość radnych z opozycji. Czy da sobie radę?
- To trudne wyzwanie dla niej. Jeśli radni będą kierować dobrem gminy to sadzę, że współpraca jakoś się ułoży.
- Wójt będzie musiała współpracować nie tylko z radą, w której większość stanowią radni z opozycji, ale i także z radą zdominowaną przez kobiety. Czy to nie będzie mieszanka wybuchowa, jak wróżą niektórzy?
- Będziemy się przyglądać.
- Jakie najważniejsze zadania stoją dziś przed waszym samorządem?
- Jest sporo spraw do załatwienia, np. oczyszczalnia ścieków, czy budynek na Mickiewicza. Trzeba w końcu podjąć decyzję, czy mocno zdewastowany obiekt w centrum Świętajna sprzedać czy rozebrać. W poprzedniej kadencji poprosiliśmy panią wójt o jego wycenę i wystawienie na sprzedaż, a dotychczasowych lokatorów przekwaterować do nowego lokum. Jest co robić.
Rozmawiał
Andrzej Olszewski{/akeebasubs}
