Szczytno jest liderem w województwie pod względem segregacji odpadów. Wkrótce zapadnie decyzja, czy obowiązujące dziś stawki wzrosną od nowego roku, a jeżeli tak, to o ile.

Tylko jeden chętny na śmieci

Spółka Remondis przez kolejne cztery lata zajmie się odbiorem odpadów komunalnych z terenu Szczytna i transportem ich do stacji przeładunkowej w Trelkowie. Do ogłoszonego przez miasto przetargu stanęła tylko jedna firma – dotychczasowy operator. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Za swoją usługę będzie pobierał z kasy miejskiej ok. 140 tys. zł miesięcznie. Nie wiadomo jeszcze czy ta kwota skutkować będzie podniesieniem obowiązujących dziś stawek. - Przeprowadzamy analizę, czy pozostaną one na dotychczasowym poziomie – mówi Ilona Bańkowska, naczelnik Wydziału Gospodarki Miejskiej.

Tak jak dotychczas segregować będziemy papier, szkło i plastik.

Zachowana też zostanie metoda naliczania opłaty za gospodarowanie odpadami, czyli od mieszkańca. - Ta metoda wydaje się najuczciwsza z naszego punktu widzenia – mówi wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk.

Przypomnijmy, że w Szczytnie stawka dla segregujących odpady wynosi miesięcznie 12,37 zł, a dla niesegregujących – 15 zł. W pozostałych gminach naszego powiatu premia dla segregujących jest znacznie większa, płacą oni bowiem dwukrotnie mniej od pozostałych.

Dlaczego w Szczytnie zachęta do segregowania jest tak słaba?

- My segregację wprowadziliśmy znacznie wcześniej niż stała się ona obowiązkowa. Dlatego naszych mieszkańców nie musimy specjalnie do tego zachęcać – tłumaczy naczelnik Bańkowska. Najlepszym potwierdzeniem tego jest fakt, że Szczytno, obok Bartoszyc, jest dziś liderem segregacji w województwie. - Tylko ok. 10% mieszkańców nie segreguje śmieci – informuje wiceburmistrz Kaczmarczyk.

(o){/akeebasubs}