Po tym, jak Waldemar Rawa zrezygnował z mandatu radnego, gminę Jedwabno czekają wybory uzupełniające zaplanowane na 6 grudnia. Zainteresowanie nimi jest jednak znikome. W ustawowym terminie zarejestrował się tylko jeden komitet reprezentowany przez Daniela Dunajskiego, kandydata na wójta w ubiegłorocznych wyborach samorządowych.

Tylko jeden komitet

Waldemar Rawa rezygnację z mandatu radnego ogłosił pod koniec sierpnia. Swoją decyzję, po niespełna dziewięciu miesiącach zasiadania w składzie Rady Gminy Jedwabno, motywował tym, że dalsze wypełnianie tej funkcji kolidowałoby z jego obowiązkami zawodowymi. Dla wielu było to zaskoczenie, bo Rawa cieszył się opinią jednego z aktywniejszych radnych bieżącej kadencji. Jego rezygnacja z mandatu oznacza konieczność przeprowadzenia wyborów uzupełniających. Zaplanowano je na 6 grudnia. Pod koniec września upłynął termin rejestracji komitetów wyborczych.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Zamiar startu zgłosił tylko jeden – Komitet Wyborczy Wyborców „Razem dla Mieszkańców – Jedwabno”, którego pełnomocnikiem jest Daniel Dunajski, który rok temu bez powodzenia ubiegał się o fotel wójta gminy Jedwabno. Teraz, aby dopełnić formalności, musi się jeszcze zarejestrować jako kandydat na radnego. Ma na to czas do 27 października. Zgłoszenie się tylko jednego komitetu oznacza, że głosowanie się nie odbędzie. - W dzień wyborów Gminna Komisja Wyborcza zbierze się po to, by stwierdzić to w swoim protokole i za wybranego na radnego uznać zarejestrowanego kandydata – informuje sekretarz gminy Jedwabno Jolanta Drężek.

Skąd tak nikłe zainteresowanie udziałem w wyborach? - Widocznie w tym okręgu sama kandydatura pana Daniela spowodowała, że pozostali ewentualni kandydaci zdecydowali, żeby nie startować – przypuszcza wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak. Liczy na to, że współpraca z byłym rywalem będzie się układała harmonijnie. - Nie tworzyłem własnego komitetu, bo uważam, że pan Daniel to odpowiedni kandydat. Sądzę, że powinien dostać szansę, by wykazać się w publicznej pracy – mówi Ambroziak.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}