Mieszkańcy Warszawy i okolic, bojąc się rozprzestrzeniającej się w dużych aglomeracjach epidemii koronawirusa, licznie zjechali do swoich domków letniskowych położnych na terenie gmin Jedwabno, Pasym i Rozogi.

Uciekają do nas przed zarazą
Letnicy masowo przyjeżdżają na domki m.in. w gminie Jedwabno. Na zdjęciu Narty z lotu ptaka

Epidemia koronawirusa przeraziła mieszkańców największych polskich miast. To właśnie w dużych aglomeracjach ryzyko zakażenia jest największe. Z tego powodu, wielu warszawiaków, wykorzystując przerwę dzieci w zajęciach szkolnych oraz możliwość pracy zdalnej, postanowiło przenieść się na Mazury. Znaczący wzrost liczby letników jeszcze przed sezonem, nastąpił w gminie Jedwabno.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Na naszym terenie pojawiło się wielu warszawiaków – potwierdza wójt Sławomir Ambroziak. Dodaje, że wykupują oni towary w miejscowych sklepach, które już zdążyły się dostosować do większego popytu na towary. - Nie ma się co im dziwić, bo na naszym terenie czują się bezpieczniej – zauważa wójt. Podobne obrazki można też zaobserwować w gminie Rozogi.

Przedsezonowy wzrost liczby letników daje się zauważyć również w gminie Pasym. - Ludzie z wielkich miast pouciekali do nas, chcąc w spokoju przeczekać ten trudny czas – mówi burmistrz Pasymia Cezary Łachmański. Najwięcej ludzi przyjechało do Michałek, Miłuk, Krzywonogi, Leleszek, Elganowa i Siedlisk. Wśród nich są także osoby odbywające kwarantannę.

(ew){/akeebasubs}