Trzy zwycięstwa i jedna porażka – taki jest bilans weekendowych gier towarzyskich z udziałem piłkarskich drużyn z naszego powiatu.
Najbardziej po minionym weekendzie zmęczeni byli zawodnicy Błękitnych Pasym. W sobotę rozbili oni IV-ligowy Start Kozłowo 8:1, a nazajutrz w uszczuplonym składzie wygrali 2:0 z A-klasową Burzą Słupy. W obu spotkaniach zabrakło powracającego do gry Kamila Kosiorka, który narzekał na uraz. W meczu ze Startem jedną z bramek zdobył Damian Rogalski, trenujący z Błękitnymi były zawodnik Warmii Olsztyn. Najskuteczniejszy w ekipie z Pasymia był Patryk Malanowski. Sobotni mecz zakończył z 3 trafieniami na koncie, w niedzielę zdobył obie bramki. Przeciwko swoim kolegom z Błękitnych zagrał Arkadiusz Foruś, który niedawno przeszedł do kozłowskiego Startu. - Był jednym z trzech wyróżniających się zawodników – ocenia trener pasymian Daniel Włodkowski.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Jako bardzo pożyteczny ocenia kolejny sparing trener Omulwi Wielbark Mariusz Korczakowski. Jego podopieczni wygrali 4:2 (2:1) z Mazurem Pisz. -Dobrze zagrały obie drużyny. Pisz też miał swoje sytuacje – komentuje szkoleniowiec naszego IV-ligowca. Mariusz Korczakowski nie mógł skorzystać z Murawskiego i S. Nowakowskiego. Bramki dla Omulwi zdobyli: Remiszewski, Musioł, Majewski i M. Miłek.
Przegrał swój sparing szczycieński SKS, ale porażka 0:2 z IV-ligową Pisą Barczewo wstydu nie przynosi. Spotkanie zostało podzielone na tercje, a gole padły dopiero w ostatniej części. - Wyglądało to nieźle do 60. minuty – mówi kierownik szczycieńskiej drużyny Waldemar Pogorzelski. - Później opadliśmy z sił.
(gp)
{/akeebasubs}
