Po kilku miesiącach przerwy spowodowanej pęknięciem kości piszczelowej na długodystansowe trasy powrócił Rafał Kat.

Udany powrót Rafała Kota
Drugie miejsce na mecie w pełni satysfakcjonuje Rafała Kota/fot. Michał Piórkowski

W niedzielę wystartował w Ultra Wysoczyźnie - zawodach na Wysoczyźnie Elbląskiej. Rywalizacja toczyła się na kilku dystansach od 12 km po 80 km. Rafał Kot ostrożnie wchodzący w sezon pobiegł na 52 km. Trasa prowadziła przez przepiękne tereny Wysoczyzny ze startem na rynku w Tolkmicku, a metą w Elbląskiej Bażantarni. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Biegliśmy szlakami i ścieżkami leśnymi, w kilku miejscach także dzikim leśnym przełajem. Nie było wcale łatwo, bo na 52 kilometrach wyszło grubo ponad tysiąc metrów przewyższenia – relacjonuje Rafał Kot. Na metę przybiegł jako drugi, uzyskując czas 4:39:15, co jak na obecny etap przygotowań jest rezultatem bardzo dobrym. Ma jeszcze dodatkową satysfakcję. - Pierwsze miejsce zajął zawodnik z mojej drużyny biegowej Góral z Mazur Running Team, którą założyłem kilka miesięcy temu - Mariusz Bartkowski, a na dystansie 80 km Joanna Meller z mojej grupy zajęła 3. miejsce – cieszy się szczytnianin.

BIEG NA 52 KM

1. Mariusz Bartkowski (Góral z Mazur Running Team) - 04:18:06

2. Rafał Kot (Góral z Mazur Running Team) – 04:39:15

3. Adam Hatłas – 04:41:13

Z 218 zawodniczek i zawodników, którzy stanęli na starcie bieg ukończyło 186.

Trasa prowadziła przez przepiękne tereny Wysoczyzny Elbląskiej/fot. Jacek Deneka

- To była pierwsza edycja tych zawodów, ale organizacyjnie była znakomicie przygotowana, z punktem odżywczym w Kadynach prowadzonym przez lokalne Koło Gospodyń Wiejskich. Rewelacja – podsumowuje Rafał Kot.

(o){/akeebasubs}