W minionym roku udzielone przez miasto ulgi podatkowe wyniosły 240 tys. złotych. Przeważają te związane z umorzeniami podatku od osób prawnych. Tradycyjnie już pierwszy na liście jest szczycieński szpital. Pewnym zaskoczeniem może być natomiast drugi w kolejności ... Urząd Skarbowy. Samorząd umorzył mu 31 tys. zł podatku od nieruchomości i 10 tys. zł odsetek.

WZGLĘDY SPOŁECZNE
W 2014 r. burmistrz Szczytna, wydała decyzje o umorzeniu zaległości podatkowych z tytułu podatku od nieruchomości na łączną kwotę 190 tys. zł i o odroczeniu terminu płatności w wysokości 21 tys. złotych. Biorąc pod uwagę wszystkie podatki i opłaty lokalne, udzielone ulgi w minionym roku osiągnęły wartość 240 tys. złotych. – Każde podanie jest analizowane indywidualnie. Każdy wniosek
rozpatrywany z punktu widzenia konsekwencji gospodarczych i społecznych – tłumaczy skarbnik miasta Alina Gajkowska. Całe postępowanie ma charakter jawny, a podatnik – prawo wglądu do zgromadzonej dokumentacji.
Na liście ulg przeważają te udzielone osobom prawnym. W ubiegłym roku wyniosły one prawie 140 tys. złotych. Najwięcej, bo 104 tys. zł wraz z blisko 8 tys. zł odsetek umorzono szpitalowi z tytułu podatku od nieruchomości. – W tym przypadku górę biorą względy społeczne, ponieważ jest to instytucja udzielająca pomocy medycznej w większości mieszkańcom miasta – argumentuje skarbnik Gajkowska.
ZAMIESZANIE Z ZABYTKIEM
W drugiej kolejności, co może nieco dziwić, na liście podmiotów, którym umorzono podatek znalazł się ... Urząd Skarbowy. Chodzi o 31 tys. zł wraz z 10 tys. zł odsetek. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
NIECH I ONI COŚ UMORZĄ
Zdziwienia całą sytuacją nie kryją radni wchodzący w skład komisji finansów. Arkadiusz Myślak zastanawia się, czy US rzeczywiście nie miał możliwości zapłaty miastu zaległego podatku. Skarbnik zapewnia, że nie, bo sprawa wynikła nagle, pod koniec minionego roku. – Urząd Skarbowy też jest jednostką budżetową, więc wszelkie opłaty musi mieć ujęte w planie finansowym – tłumaczy. Z kolei Rafała Kiersikowskiego ciekawi, co by było, gdyby miasto nie zgodziło się na umorzenie. – Wtedy trzeba by przeprowadzić egzekucję, czyli wystąpić do ... Urzędu Skarbowego o ściągnięcie należności – odpowiada Gajkowska. Kiersikowski sugeruje, że w tej sytuacji również US powinien w rewanżu umorzyć miastu należność w podobnej wysokości. – Nam urząd niczego by nie przepuścił – mówi radny. Skarbnik zdecydowanie odrzuca jednak jego sugestie. Jej zdaniem, gdyby samorząd dopuścił do powstania zaległości podatkowych rzędu 30 tys. zł, oznaczałoby to poważne naruszenie dyscypliny finansowej.
(ew){/akeebasubs}
