Mieszkańcy Dźwierzut, którzy obawiali się bliskiego sąsiedztwa turbin wiatrowych, mogą na razie odetchnąć z ulgą. Inwestorka z Gdańska, która miała zamiar wybudować tu wiatraki, zrezygnowała z wykonania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a wójt umorzył postępowanie w sprawie wydania decyzji środowiskowych.
Przypomnijmy, że w obrębie Dźwierzut miało powstać siedem wiatraków. Zainteresowana ich budową była inwestorka z Gdańska. Ona też pokryłaby koszt wykonania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W październiku ubiegłego roku złożyła w gminie wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Trzy z planowanych turbin miały stanąć przy drodze do Szczytna, w stosunkowo bliskiej odległości od zabudowań mieszkalnych. To wzbudziło niepokój części mieszkańców i ekologów obawiających się szkodliwego oddziaływania wiatraków na zdrowie.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Pod koniec marca inwestorka wycofała się jednak ze swoich zamiarów. - Wystąpiła do nas z pismem, że rezygnuje z finansowania planu zagospodarowania – informuje wicewójt gminy Dźwierzuty Karol Włodkowski. W związku z tym wójt Czesław Wierzuk umorzył postępowanie w sprawie o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia. Postanowienie władz gminy dotyczy dwóch elektrowni wiatrowych o mocy 800 KW każda mających stanąć łącznie na czterech działkach w obrębie Dźwierzuty. Co mogło wpłynąć na zmianę planów inwestorki? Wicewójt Włodkowski przypuszcza, że być może zadecydowało o tym „zamieszanie, które się wytworzyło oraz protesty”. Sama inwestorka nie miała jednak obowiązku podawać przyczyn rezygnacji z zamierzenia.
- W Dźwierzutach ten temat jest już nieaktualny – mówi wicewójt.
Zainteresowanie budową farmy wiatrowej na terenie gminy nadal wyraża jednak firma Windprojekt. Chce ona postawić maksymalnie osiem wiatraków o mocy 2 MW każdy w rejonie Olszewek, Nowych Kiejkut i Linowa.
(ew)
{/akeebasubs}
