Słowa podziękowania za dotychczasową pracę usłyszały podczas ostatniej sesji dwie zasłużone dla samorządu Świętajna postacie.

Uroczyste pożegnania
- Zawsze można było na pana liczyć – dziękowała Adamowi Krzyśkowowi wójt Alicja Kołakowska, obok – przewodniczący rady Sławomir Grzegorczyk.

ZAWSZE MOŻNA BYŁO NA NIEGO LICZYĆ

Podczas sesji Rady Gminy, która obradowała w czwartek, nie obyło się bez uroczystych akcentów. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Wójt i radni zaprosili na obrady Adama Krzyśkowa, aby podziękować mu za 15-letnią pracę na stanowisku prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. - Zawsze można było liczyć na pana w różnych kwestiach. Czuliśmy jako gmina, że tam, w Wojewódzkim Funduszu, jest nasz człowiek – mówiła wójt Alicja Kołakowska. Odwołany niedawno prezes zapewniał ją i radnych, że jeśli tylko nadarzy się taka okazja, nadal będzie służył pomocą gminie.

BYŁA NASZYM PRZEWODNIKIEM

W trakcie sesji uroczyście pożegnano też odchodzącą na emeryturę Barbarę Skonieczną, która całą swoją karierę zawodową związała z Urzędem Gminy. Pracę tu rozpoczęła 2 lipca 1977 r., a przez większość czasu zajmowała się prowadzeniem Biura Rady. Wśród dziękujących jej za lata pracy znaleźli się wszyscy dotychczasowi wójtowie, m. in. Adam Krzyśków.

Piękną wiązankę kwiatów wręczył Barbarze Skoniecznej przewodniczący Rady Gminy pierwszej kadencji Stanisław Grzegorczyk, ojciec obecnego przewodniczącego

- Uczyliśmy się w 1990 r., radni i pracownicy urzędu, jak tworzyć samorząd, jak poruszać się w prawnych zawiłościach i jak korzystać z demokracji – mówił Krzyśków. - Pani była w tych działaniach sprawdzonym przewodnikiem, życzliwie podpowiadającym możliwe rozwiązania, dbającym o ład prawny w pracy rady gminy. Tacy ludzie jak pani Basia stanowią milowe kroki w rozwoju naszej demokracji – podkreślał pierwszy po przemianach ustrojowych wójt gminy Świętajno.

Przewodniczący rady Sławomir Grzegorczyk życzył pani Barbarze, w imieniu radnych i sołtysów, samych radosnych i pogodnych chwil. Z kolei radny Jerzy Fabisiak, były wójt, podpowiadał jej napisanie historii Świętajna ostatnich lat. - Znasz przecież wszystkie osoby i pamiętasz najważniejsze daty - argumentował. Jak zdradziła sama zainteresowana, tak dużych aspiracji na razie nie ma, ale jest do dyspozycji. - Może zaproszą mnie do szkoły, to chętnie wygłoszę jakiś wykład – żartobliwie zgłaszała swoją ofertę.

(o){/akeebasubs}