Szęśliwi rodzice malutkiego Nikodema cieszą się z noworocznego prezentu od losu. O przyjście na świat drugiego potomka zabiegali od kilku lat.
Synek państwa Samslów przyszedł na świat w chwili, gdy wszędzie dookoła witano Nowy Rok 2020 i rozlegał się huk fajerwerków. Było dokładnie pięć minut po północy. W przyjściu na świat pomogli mu dr Jacek Nowowiejski i położna Danuta Stefańska.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Pani Joanna zdradza, że już od kilku lat pragnęła z małżonkiem kolejnego maleństwa, a gdy już nosiła je pod sercem, były obawy, czy wszystko będzie dobrze. Chłopiec przyszedł na świat siłami natury, ważył 4450 gram i mierzył 56 cm. Termin porodu był przewidziany na 20 grudnia 2019 r., ale Nikosiowi najwyraźniej się nie spieszyło. Dziś przeszczęśliwa 33-letnia mama sama nie może w to uwierzyć, że synek narodził się w tak doniosłej chwili i to już w Nowym Roku. Państwo Samslowie mieszkają w Orzeszkach, mąż pani Joanny pracuje w JBB w Łysych, ona w sklepie mięsnym w Rozogach.
Kolejnym dzieckiem urodzonym w szpitalu w Szczytnie w nowym roku jest Klara Krajza z Jurg. Dziewczynka, przychodząc na świat 3 stycznia, ważyła 2670 gram i mierzyła 48 cm.
W 2019 roku w szpitalu szczycieńskim przyszło na świat 384 dzieci. To znacznie mniej niż rok wcześniej (452). - Ta różnica spowodowana była zapewne remontem oddziału położniczego - informuje położna Marzena Brakus.
AK
