Brygida Starczak po raz ostatni przewodniczyła obradom Rady Miejskiej w Pasymiu. W niedawnych wyborach już nie wystartowała, ustępując w swoim okręgu miejsca zaledwie 22-letniemu Aleksandrowi Wasiowi.
Brygida Starczak żegna się z działalnością w samorządzie. W minionym tygodniu po raz ostatni przewodniczyła obradom Rady Miejskiej w Pasymiu. Funkcję tę pełniła w mijającej kadencji oraz wcześniej, w latach 2002 – 2006, kiedy burmistrzem miasta była Lucyna Kobylińska. W niedawnych wyborach już nie startowała.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Porównując dwie kadencje, w czasie których kierowała pracami pasymskiej rady, za trudniejszą uważa tę pierwszą. - Mieliśmy wtedy zadłużenie sięgające 80%, przez co ruchy finansowe były niewielkie – wspomina. Dodaje, że i radni bardziej różnili się w swoich poglądach, co nieraz powodowało gorętszą atmosferę podczas sesji. - W końcu jednak jakoś się dogadywaliśmy – mówi przewodnicząca.
Brygida Starczak jest emerytowaną nauczycielką języka polskiego. Zdradza, że teraz będzie mogła więcej czasu poświęcić sobie. Zapewnia, że na nudę nie narzeka. Już od kwietnia wraz z mężem pracuje na prowadzonym wspólnie polu biwakowym w Elganowie. Zajmuje się także 96-letnią mamą, psami oraz ogrodem. Czego życzy swoim następcom w radzie? - Żeby umieli się porozumieć i być radnymi całej gminy, a nie tylko swojego okręgu. Chciałabym, aby potrafili patrzeć całościowo na problemy, a nie zaściankowo – odpowiada.
(ew){/akeebasubs}
