Dziewięć instytucji działających na terenie powiatu szczycieńskiego otrzymało maile z wiadomością o podłożonym ładunku wybuchowym. Dotarły one m.in. do Urzędu Skarbowego, Sądu Rejonowego, prokuratury, Urzędu Miejskiego oraz trzech urzędów gmin. Po sprawdzeniu przez policję budynków okazało się, że alarm był fałszywy.

W środę 8 czerwca służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo mieszkańców zostały postawione w stan gotowości. Wszystko za sprawą maili, które dotarły do dziewięciu instytucji na terenie powiatu. Informowały one o podłożonych ładunkach wybuchowych. – Każda z informacji była wysłana z innego adresu mailowego – mówi mł. asp. Ewa Szczepanek z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie. Jeden z takich listów odebrano w sekretariacie szczycieńskiego Urzędu Skarbowego. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
– Powiadomiła mnie o tym pani z sekretariatu, a ja od razu zadzwoniłam na policję – relacjonuje naczelnik Urzędu Skarbowego Marlena Sumin. – T reść była mniej więcej taka, że w budynku znajduje się bomba z trucizną i dojdzie do masakry – dodaje. Zarządzona została ewakuacja. Na miejsce przybyła straż pożarna oraz grupa rozpoznania minersko – pirotechnicznego z KPP w Szczytnie. Policjanci po sprawdzeniu obiektu stwierdzili, że nie ma tam żadnego ładunku. Informacje o podłożonej bombie dotarły jeszcze do: Sądu Rejonowego, Prokuratury Rejonowej, starostwa, Urzędu Miejskiego, KRUS-u oraz urzędów gmin w Dźwierzutach, Jedwabnie i Rozogach. Wszystkie te instytucje zostały sprawdzone przez policję. Akcja z fałszywymi alarmami miała miejsce w całej Polsce. W samym województwie warmińsko – mazurskim odebrano ok. 100 takich zgłoszeń. – Obecnie prowadzimy działania w kierunku ustalenia osoby, która wszczęła fałszywy alarm – informuje Ewa Szczepanek.
Naczelnik Urzędu Skarbowego przyznaje, że nie był to pierwszy taki przypadek w tej instytucji. W ubiegłym roku podobnych alarmów było kilka. Nie za każdym razem nakazywano jednak ewakuację.
(ew){/akeebasubs}
