Już nie tylko węgiel, ale i zrębki leśne będą paliwem wykorzystywanym do ogrzania mieszkań podłączonych do miejskiej sieci ciepłowniczej. Administrująca nią spółka Veolia przygotowuje się do montażu kotła na biomasę. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, stanie się to już w przyszłym roku.

Veolia zamontuje kocioł na zrębki
Wiesław Nałęcz, dyrektor techniczny Veolii zapowiada, że kocioł na zrębki pojawi się w szczycieńskiej kotłowni w 2019 r.

Do tej pory jedynym źródłem ciepła wykorzystywanym w Szczytnie przez spółkę Veolia, administrującą miejską siecią, jest węgiel. Niebawem jednak dołączy do niego inne, ekologiczne paliwo. Spółka rozpoczęła już prace administracyjne nad budową kotła na biomasę. Dzięki temu będzie mogła ubiegać się o miano przedsiębiorstwa efektywnie energetycznego. - Jego uzyskanie otwiera możliwość uzyskania dofinansowania do źródeł ciepła i modernizacji sieci ciepłowniczej – tłumaczy Wiesław Nałęcz, dyrektor techniczny Veolii.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Realizacja zadania planowana jest w 2019 r. - Dla nas to duże wyzwanie związane z kosztami i wyborem rozwiązań technicznych – przyznaje dyrektor. Kocioł ma być opalany rozdrobnionymi zrębkami leśnymi, pochodzącymi m.in. z czyszczenia rowów oraz podłoża leśnego. Spółka rozważała także inne rodzaje opału, ale ten okazał się w obecnej sytuacji najbardziej optymalny. Odrzucono pelet, bo ten w ostatnim czasie mocno zdrożał. W grę, ze względów ekonomicznych, nie wchodzi także gaz. Przeprowadzone analizy finansowe wskazywały, że zrębki są obecnie najlepszym rozwiązaniem . - Z miału węglowego będziemy systematycznie, ale konsekwentnie odchodzić. Tutaj nie ma innego wyboru – zapowiada Wiesław Nałęcz. Zaznacza jednak, że nie od razu cała ciepłownia przejdzie w całości na biomasę. W tej chwili w kotłowni zasilającej Szczytno funkcjonują cztery kotły węglowe. - Jeżeli pobudujemy jeden na zrębki, to będziemy mieli bardziej zrównoważony rozwój – uważa dyrektor.

Zapewnia, że transport biomasy nie powinien stanowić uciążliwości dla mieszkańców Szczytna. Przyznaje jednak, że częstotliwość przejazdów samochodów ze zrębkami będzie większa niż w przypadku węgla. Obecnie rozładunek 1500 ton tego paliwa z kolejowej rampy trwa 2 dni, a ciężarówki wykonują w tym czasie około 53 kursów. - W przypadku biomasy, która jest lżejsza, ten transport nie będzie rozproszony, ale ciągły – informuje dyrektor.

(ew){/akeebasubs}