W bożonarodzeniowym nastroju świątecznym piszę do „Kurka Mazurskiego” po raz dziesiąty. Czyli, jakby nie było, jubileuszowy.
Mój kurkowy felieton nr 1 ukazał się w marcu 2008 roku. To oznacza, że oto dzisiaj, po raz dziesiąty, przyszło mi poobcować z czytelnikami świątecznie. Powspominać jak to bywało dawniej, przypomnieć sobie kilka anegdotek, no i złożyć serdeczne oraz uroczyste życzenia. Nie chciałbym jednak powtarzać, w dzisiejszym tekście, historyjek opisanych przed laty, zatem sięgnąłem do swojego domowego archiwum i starannie przejrzałem, o czym to zdarzyło mi się opowiadać w poprzednich dziewięciu grudniowych felietonach. Okazało się, że napisałem już o wszystkim, co mogłoby stanowić zabawną, osobistą anegdotę i jeśli chodzi o moje sentymentalne wspomnienia, to nic nowego z siebie nie wykrzeszę. Trudno. Skoro tak, to przypomnijmy sobie, co mieli do powiedzenia na temat Świąt Bożego Narodzenia wielcy światowi artyści. Mistrzowie różnych dziedzin sztuki.
Zacznijmy od literatury. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wymienione wyżej dzieła literackie zainicjowały powstania filmów. Ale i bez tego sztuka filmowa potrafiła docenić sentymentalną wartość fabuły opartej na tematyce Świąt Bożego Narodzenia. Przypomnijmy amerykański film z roku 1942 „Gospoda Świąteczna”. W rolach głównych oglądamy Freda Astaire oraz Binga Crosby. Kluczowe sceny rozgrywają się w wigilijny wieczór. I wówczas Bing Crosby śpiewa piosenkę „White Christmas”. Największy chyba świąteczny przebój wszech czasów. Piosenkę tę śpiewają wszyscy i wszędzie od ponad siedemdziesięciu lat. Właściwie stała się jakby jeszcze jedną kolędą. Utwór ten nagrodzono Oscarem, a skomponował piosenkę Irvin Berlin.
A teraz przenieśmy się do Polski. W powieści Władysława Reymonta „Chłopi” możemy znaleźć szczegółowy opis tradycji świętowania Wigilii na polskiej wsi. Znakomici poeci stworzyli niezliczoną ilość nastrojowych wierszy na temat Wigilii. Wymienię tylko niektórych z nich: Adam Asnyk, Leopold Staff, Cyprian Kamil Norwid, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, czy choćby Konstanty Ildefons Gałczyński.
Na zakończenie przytoczę fragment wiersza ostatniego z wymienionych poetów. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego zapamiętaliśmy przede wszystkim, jako satyrycznego prześmiewcę, autora teatrzyku „Zielona Gęś”. A przecież pisał on także utwory sentymentalne. Między innymi o Wigilii Bożego Narodzenia.
Jest cicho. Choinka płonie.
Na szczycie cherubin fruwa.
Na oknach pelargonie
blask świeczek złotem zasnuwa,
a z kąta, z ust brata płynie
kolęda na okarynie...
Wesołych Świąt
Andrzej Symonowicz{/akeebasubs}
