Z początkiem października pod ratuszem pasymskim rozpoczęły się badania archeologiczne. Cennym odkryciem są resztki muru, stanowiącego prawdopodobnie fundament starego ratusza i jamy ziemne pochodzące z czasów pierwszego osadnictwa w Prusach.

W poszukiwaniu tajemnic
Jamy ziemne pod pasymskim ratuszem pochodzące z I w. p. n. e. Po prawej archeolog Kalina Krasowska przy fragmentach średniowiecznego muru

Badania archeologiczne w Pasymiu prowadzone są w związku z planowaną rewitalizacją rynku, na którą miasto pozyskało środki dzięki uczestnictwu w sieci Cittaslow.

Finał prac ma nastąpić z końcem listopada, ale już teraz archeolog Kalina Krasowska z CastelArc, gdańskiej firmy zajmującej się badanami archeologicznymi może pochwalić się ciekawymi dokonaniami.

- Jednym z cenniejszych odkryć są fragmenty średniowiecznego muru – mówi archeolog.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Są to prawdopodobnie podwaliny starego, średniowiecznego ratusza strawionego ogniem. Mur wykonany jest z kamieni i cegieł ręcznie lepionych, pochodzących z XVI w. Wśród nich jest jedna niezwykła – z odciśniętą psią łapą. Średniowieczne cegły były suszone na słońcu, no i jakiś ówczesny czworonóg pozostawił na jednej z nich swój ślad. Obok muru widać odsłoniętą podstawę pomnika postawionego w 1924 r., upamiętniającego ofiary I wojny światowej. Do jego podstawy biegnie rurka gazowa, prawdopodobnie zasilająca dawną gazową latarnię.

Odkrywki prowadzone są średnio do głębokości ok. 0,7 m, miejscami, tam gdzie będą stały współczesne latarnie do 1,5m. Właśnie tam dokonano także ciekawych odkryć i to z czasów prehistorycznych, pierwszego osadnictwa na naszych ziemiach.

W głębokich wykopach widać charakterystyczne puste przestrzenie.

- To jamy ziemne pochodzące z I w p. n e. - wyjaśnia Kalina Krasowska. Pierwsze ludy zamieszkujące nasze tereny w pobliżu domostw drążyły w ziemi małe i płytkie szyby, używając ich jako spiżarni, albo po prostu składowisko odpadków – czyli zwykłe śmietniki. Wewnątrz jam znaleziono szczątki ceramiki grubościennej, ręcznie wyrabianej. Wyraźnie różni się ona od średniowiecznej, powstałej na kole garncarskim, wypalanej, z ornamentyką i o znacznie cieńszych ściankach.

Okryto też starą, głęboką studnię, pochodzącą z czasów przedwojennych.

W dokonanych już archeologicznych odkrywkach widać wyraźne warstwy, w tym kilka czarnych. Jest to świadectwo pożarów, które wielokrotnie trawiły miasto w minionych wiekach. Na uwagę zasługują także znalezione w odkrywkach krzyżackie monety, prawdopodobnie kwartniki lub denary, ale aby to ustalić trzeba je poddać zabiegom oczyszczająco-konserwatorskim, gdyż w obecnym stanie napisy i ryty są nieczytelne. Tu warto dodać, że zakon bił własną walutę, ale nie była ona ceniona, posługiwała się nią głównie uboga części mieszkańców Prus.

Marek J.Plitt{/akeebasubs}