Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w powiecie szczycieńskim przyniósł kolejny rekord. Sztab w Szczytnie zebrał łącznie ponad 104 tys. zł, a w Wielbarku – prawie 18 tysięcy, dzięki czemu po raz pierwszy w historii akcji udało się przekroczyć magiczną barierę 100 tysięcy. Na szczególną pochwałę zasłużyła gmina Dźwierzuty. Tam do orkiestrowych puszek trafiło ponad dwa razy więcej pieniędzy niż przed rokiem.

W rytmie gorących serc
W Wielbarku do orkiestrowych puszek pieniądze wrzucali nawet przyjezdni

W WODZIE I NA LĄDZIE

W niedzielę już po raz 26. zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Z tej okazji na terenie powiatu odbyło się wiele imprez, koncertów oraz licytacji. Niemało działo się w Szczytnie, gdzie od 25 lat działa największy lokalny sztab, pod przewodnictwem Andrzeja Materny, dyrektora Miejskiego Domu Kultury. Już od wczesnych godzin rannych wolontariusze prowadzili kwesty na ulicach, przed kościołami i marketami. Swój wkład w Orkiestrę miały też szczycieńskie morsy. Przed południem spotkały się na miejskiej plaży. Tam, w grubym lodzie wykuto najpierw pokaźny przerębel w kształcie serca. Potem, po krótkiej przebieżce, miłośnicy zimnych kąpieli zanurzyli się w lodowatej wodzie Jeziora Domowego Dużego. Dodatkową atrakcją, poza podziwianiem morsów, był krótki występ chóru „Kantata” pod kierunkiem Mariusza Pardo. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Pomimo mroźnej aury, uczestnicy kąpieli zapewniali, że czują się jak nowo narodzeni. W południe rozpoczęły się koncerty i licytacje w MDK-u. Na scenie zaprezentowali się lokalni artyści oraz uzdolniona wokalnie i tanecznie młodzież, a także milusińscy. Wśród licytowanych przedmiotów, oprócz m.in. gadżetów ofiarowanych przez WOŚP, znalazło się złote serduszko, wykonane dla uczczenia 25. finału w Szczytnie przez miejscową złotniczkę. Cenna pamiątka powędrowała do mieszkanki Jerut, Katarzyny Buły, która wylicytowała ją za 800 złotych. Powodzeniem cieszyły się również oryginalne szmaciane lalki. Z samych tylko aukcji uzyskano ok. 6 tys. złotych. Swój udział w finale miała, już po raz kolejny, doktor Joanna Pawłowicz – Radosz. W jej gabinecie można było bezpłatnie wykonać badanie USG. Dzięki temu udało się uzyskać ponad 1 tys. złotych.

BURMISTRZ ZOSTAŁ KONFERANSJEREM

W Świętajnie do akcji czynnie włączyli się strażacy OSP. W Pasymiu na finale Orkiestry zagrała prawdziwa … orkiestra dęta z Tylkowa

Wiele działo się także w Pasymiu. Tam, tradycyjnie już, orkiestrowa impreza odbywała się w miejscowym Zespole Szkół. W rolę prowadzącego wcielił się sam burmistrz Cezary Łachmański, który wraz z radnym i komendantem gminnym OSP Romualdem Małkiewiczem prowadził licytacje licznych przedmiotów podarowanych z myślą o akcji. Wśród nich znalazły się m.in. sprężynowe bujawki stanowiące element placu zabaw, karnety na różnego rodzaju usługi, a nawet … oferta wypicia kawy z burmistrzem na wieży pasymskiego ratusza. - Jak ciepłe bułeczki rozchodziły się koszulki WOŚP. Kiedy już się skończyły, musiałem oddać tę, którą miałem na sobie – mówi Romuald Małkiewicz. Podczas pasymskiego finału wystąpiła orkiestra dęta BTS z Tylkowa, a także przedszkolaki i uczniowie miejscowych szkół. Zaśpiewał też Bartosz Abramski, wschodząca gwiazda disco polo, który podarował na licytację swoją płytę. Odbył się również kiermasz ciast, książek oraz rękodzieła. W tym roku w Pasymiu zebrano blisko 18,7 tys. złotych, o ok. 400 zł więcej niż poprzednio.

ZACZĘLI JUŻ W GRUDNIU

Swój udział w finale WOŚP miały też szczycieńskie morsy, dla których specjalnie zaśpiewał chór „Kantata”

Duży rozmach miał tegoroczny finał w Wielbarku. Działający przy GOK-u sztab „Sie ma” kierowany przez Annę Musiał rozpoczął akcję już w grudniu. Wtedy to w dawnym kościele ewangelickim odbył się świąteczny kiermasz rękodzieła artystycznego, ciast, „pchli targ” oraz loteria fantowa. Z kolei 8 stycznia zorganizowano w hali sportowej turniej piłki nożnej, w którym udział wzięły cztery drużyny. W jego trakcie odbyły się licytacje, loteria oraz kiermasz ciast. W miniony czwartek w GOK-u miał miejsce koncert, na którym można było usłyszeć piosenki Zbigniewa Wodeckiego oraz Wojciecha Młynarskiego w wykonaniu młodych artystów z Kuźni Talentów Fundacji Kreolia. Przy kawie i cieście przeprowadzono główną licytację, podczas której można było nabyć m.in. gadżety WOŚP, karnety, meble oraz płyty z piosenkami chóru „Pasjonata”. Najwyższą kwotę 710 zł uzyskała witryna podarowana przez IKEĘ. Nie lada zabawę mieli uczestnicy licytowania „kota w worku”. Nie wiedząc, co kryje karton, „w ciemno” oferowali znaczące kwoty. Tym sposobem lizaka czy truskawki wylicytowano za … 60 złotych. W niedzielę przy dawnym kościele ewangelickim zorganizowano kiermasz prowadzony przez strażaków z OSP Wielbark. Po południu w GOK-u odbyły się pokazy taneczne dzieci oraz koncert piosenek szantowych w wykonaniu zespołu Kuzyni Neptuna. Wielbark zasilił konto WOŚP kwotą 17,8 tys. złotych.

REKORDOWE DŹWIERZUTY

Pracownikom sztabu w Szczytnie przy liczeniu pieniędzy humory dopisywały. Znów padł rekord zbiórki

Rekordowym wynikiem zbiórki mogą się pochwalić Dźwierzuty. Tu, pod egidą miejscowego GOK-u, odbywały się koncerty i licytacje, który dały łącznie 18 tys. zł oraz 40 euro. To o 10 tysięcy więcej niż przed rokiem. Orkiestra w gminie zaczęła grać już w piątek – tego dnia wolontariusze kwestowali w szkołach podstawowych. W niedzielę dużym powodzeniem cieszyły się aukcje. Na licytacje wystawiono 63 zestawy upominków. Odbył się także kiermasz drobiazgów, gdzie na nabywców czekało aż 250 fantów. - Wiele przedmiotów przekazanych na aukcje ma charakter osobisty – zostały własnoręcznie wykonane przez darczyńców lub mają dla nich duże znaczenie sentymentalne – podkreśla Ewa Dolińska – Baczewska, dyrektor dźwierzuckiego GOK-u. Nic dziwnego, że mieszkańcy otworzyli serca i portfele. Adam Przybysławski wylicytował klubowy szalik GKS Dźwierzuty za kwotę 170 złotych. - Od lat jestem kibicem tego klubu, a kiedy w grę wchodzi szczytny cel, nie ma się nad czym zastanawiać – mówi kibic.

Z kolei w Jedwabnie wolontariusze wyruszyli w objazd gminy, zbierając pieniądze do puszek w poszczególnych sołectwach. Wieczorem w ośrodku kultury przeprowadzono aukcje ofiarowanych przez darczyńców przedmiotów. Najwięcej, bo 250 zł uzyskano za lunetę podarowaną przez sołectwo Rekownica.

Tegoroczny finał w powiecie szczycieńskim przyniósł kolejny rekord. Łącznie oba działające na jego terenie sztaby zebrały ponad 120 tys. zł, o 20 tysięcy więcej niż rok temu. - Cieszę się, że pomimo dzieląc ych nas różnic potrafimy się zjednoczyć wokół wspólnego celu – mówi Andrzej Materna. Przyznaje, że nie oczekiwał takiego wyniku. - Myślałem, że w zeszłym roku osiągnęliśmy szczyt naszych możliwości. Dodaje, że to sukces wszystkich, którzy choćby w najmniejszym stopniu włączyli się do akcji. - Dziękuję naszym podsztabom w terenie, wolontariuszom oraz darczyńcom. To nasza wspólna zasługa – podkreśla szef szczycieńskiego sztabu.

Ewa Kułakowska, (aw){/akeebasubs}