Ostatnie sprawdziany mają za sobą zespoły Omulwi Wielbark, Błękitnych Pasym i Zrywu Jedwabno, czyli drużyny, które będą reprezentowały nasz powiat w rozgrywkach IV ligi i klasy okręgowej.
PORAŻKA Z IV-LIGOWCEM
W minionym tygodniu wielbarczanie rozegrali wartościowy sparing z IV-ligowym MKS-em Przasnysz. Na boisku w Wielbarku wygrali goście 3:2. - Uważam, że w przekroju całego spotkania byliśmy drużyną lepszą – twierdzi szkoleniowiec Omulwi Mariusz Korczakowski. - Pierwsze pół godziny zagraliśmy bardzo dobrze. Wynik jest sprawą drugorzędną.
Omulew końcówkę meczu zagrała z kilkoma juniorami w składzie i wtedy też przasnyszanie zdobyli dwie bramki. Trafienia dla wielbarczan zaliczyli: Marcin Wilga (52.-k.) i Mateusz Abramczyk (59.).
W niedzielę dwie ekipy Omulwi uczestniczyły w Wielbarku w Turnieju o Puchar Wójta. W szranki stanęły także zespoły Wałpuszy 07 Jesionowiec, Tęczy Ojrzeń, Leśnika Nowe Ramuki i Orła Janowiec Kościelny. Poszczególne spotkania trwały 25 min bez zmiany stron. W grupie I padły rozstrzygnięcia: Omulew I – Wałpusza 07 3:0 (br. M. Wilga, M. Kwiecień -2), Omulew – Tęcza 4:0 (br.: M. Kwiecień – 2, Szczygielski, M. Wilga), Tęcza – Wałpusza 07 1:1 (br. D. Filochowski). Wyniki w grupie II zanotowano rozstrzygnięcia: Leśnik – Orzeł 0:1, Omulew II – Orzeł 0:0, Omulew II – Leśnik 1:1(br. M. Miłek).
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W meczu o 1. miejsce Orzeł wygrał z Omulwią I 2:0, na trzeciej pozycji uplasowała się Omulew II, która w karnych wygrała z Wałpuszą 3:2 (po 25 min było 0:0). Pojedynek o 5. miejsce także rozstrzygały jedenastki – Leśnik pokonał Tęczę 6:5 (0:0). Trener Korczakowski postanowił posłać do boju dwa równorzędne zespoły. W znacznie lepiej prezentującej się na boisku Omulwi I zagrali: Olender, Łazicki, Nowakowski, Włodkowski, Staszewski, Mikulak, Rudzki, Wilga, Szczygielski, Kwiecień, Kardaś, natomiast skład Omulwi II tworzyli; Przybysz, J. Miłek, M. Cieślik, Berk, Trzciński, M. Miłek, Remiszewski, Domżalski, Dębek, Dudziec, Janowski, A. Cieślik. Za najlepszego zawodnika turnieju uznano Michała Kwietnia, natomiast najlepszym bramkarzem został Szymon Wilkop z Wałpuszy.
W najbliższy weekend ruszają rozgrywki IV ligi. Omulew na początek zmierzy się u siebie z Mamrami Giżycko (niedziela, godz. 16.00).
- Cel jest taki, by się utrzymać. Z takim składem i z tym zaangażowaniem to jak najbardziej do osiągnięcia - mówi trener Korczakowski. - Chcemy zdobyć jak najwięcej punktów jesienią.
W pierwszej rundzie kibice raczej na pewno nie zobaczą na boisku Mastyny, który będzie leczył kontuzję. Do zespołu powraca natomiast Mariusz Miłek.
Drugi z naszych IV-ligowców, Błękitni Pasym, zanotował wreszcie na swoim koncie zwycięstwo. W Nidzicy wygrał z miejscowym Startem 3:2. Dwie bramki zdobył Marcin Gołębiewski, a jedno trafienie zaliczył Michał Nosowicz. W kolejnym meczu pasymianie zremisowali ze spadkowiczem z IV ligi Tęczą Biskupiec 3:3. Bramki zdobyli: Marcin Kruczyk, Arkadiusz Foruś i Kamil Kosiorek.
W sobotę podopieczni Michała Żuka zagrają na wyjeździe z Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie. Nie wiadomo, czy terminy kolejnych spotkań i zestawy par nie zostaną zmienione – w chwili, gdy zamykaliśmy numer „KM”, nie było rozstrzygnięte, gdzie zagra Jeziorak iława.
DWIE PRZEGRANE ZRYWU
Nasz jedyny (?) przedstawiciel w klasie okręgowej, Zryw Jedwabno, przegrał w minioną środę z MKS-em Szczytno 2:3.
- To był ciekawy mecz, na dobrym poziomie sportowym – komentuje trener MKS-u Zdzisław Moczydłowski. Bramki dla gospodarzy zdobywali: Konrad Elsner z karnego i Dariusz Trzciński. Gole dla MKS-u strzelili: Piotr Kwiatkowski, Damian Trzebiński i Rafał Woźniak.
Emocji nie zabrakło także w kolejnym spotkaniu z udziałem Zrywu. Niepokoić może jednak to, że w niedzielę w Dźwierzutach jedwabnianie ulegli B-klasowemu obecnie GKS-owi 3:4. Bramki dla gospodarzy zdobywali: Kacper Szmigiel, Mariusz Foruś, Arkadiusz Sokołowski i Rafał Hintz.
W niedzielę na bocznej płycie stadionu przy ul. Ostrołęckiej szczycieński MKS uległ 2:5 Świtowi Baranowo, występującemu w mazowieckiej klasie A.
- Do 60. minuty gra była jeszcze wyrównana. Poźniej, gdy weszli ci, którzy wrócili z wakacji i nie trenowali, tylko liczyliśmy bramki.
W ostatnich meczach MKS-u wystąpiła trójka zawodników, będących na kilkumiesięcznym kursie w WSPol. Trener Moczydłowski miał spore kłopoty z obsadą bramkarza. Do gry udało mu się namówić Jakuba Mikulaka, który bronił w MKS-ie kilka sezonów temu w IV lidze.
(gp
)
{/akeebasubs}
