Wielkimi krokami zbliża się kolejna odsłona akcji „Szczytno -50%”. W Dzień Zakochanych w mieście oraz na terenie gminy Szczytno

w wybranych lokalach będzie można zjeść romantyczną kolację za pół ceny, zrobić nową fryzurę czy skorzystać z usług kosmetyczki. Nie zabraknie też bardziej zaskakujących propozycji.

Walentynki tańsze o połowę

NIETYPOWE OFERTY

Akcja „Szczytno -50%” organizowana przez trzech miejskich radnych – Tomasza Łachacza, Rafała Kiersikowskiego oraz Arkadiusza Marczaka ma pobudzić miasto i okolice w sennym sezonie zimowym. Jej celem jest także zachęcenie do przyjazdu turystów chcących skorzystać z oferowanych za pół ceny usług. Kolejna odsłona akcji już za nieco ponad tydzień, w czwartek 14 lutego. Po raz pierwszy zorganizowano ją rok temu, także w Dzień Zakochanych. Wtedy akces do niej zgłosiło 67 przedsiębiorców. Do udziału w tegorocznej edycji na razie chce się włączyć około 50, ale organizatorzy mają nadzieję, że ta liczba jeszcze się zwiększy. Wśród chętnych są m.in. właściciele restauracji, hotelów, zakładów fryzjerskich i kosmetycznych oraz lokalne media. Będzie też możliwość skorzystania z nietypowych ofert, takich jak tłumaczenie tekstu z języka angielskiego czy wykonanie projektu łazienki. Dominują jednak usługi gastronomiczne, dzięki czemu w walentynki mieszkańcy będą mogli w niektórych lokalach zjeść romantyczną kolację za pół ceny. Do akcji włączyły się samorządy – miejski oraz gminy Szczytno, wspierając ją organizacyjnie i finansowo np. przez wykonanie materiałów promocyjnych.

- Nie zwracaliśmy się o pomoc do innych samorządów. Było zainteresowanie udziałem z gminy Dźwierzuty, ale do żadnych konkretnych ustaleń nie doszło – mówi Tomasz Łachacz, jeden z inicjatorów akcji.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

MIESZANE UCZUCIA

Informacji o niej nie ma też na stronach starostwa, które nie partycypuje w przedsięwzięciu.

- Nie będziemy powielać tego, co robi miasto i gmina – tłumaczy starosta Jarosław Matłach. Dodaje, że popiera ideę przyświecającą akcji, ale to od podmiotów gospodarczych zależy, czy wezmą w niej udział. - Trwa ona już jakiś czas i chyba nie trzeba jej zachwalać – mówi starosta.

Po raz pierwszy do akcji włącza się właściciel restauracji „Grota” Andrzej Sikorski. Przyznaje, że przy poprzednich edycjach miał mieszane uczucia.

- Nie znałem do końca idei, ale teraz postanowiłem spróbować – mówi. Wciąż jednak ma pewne wątpliwości związane z wyborem terminu przedsięwzięcia.

- Akurat 14 lutego mamy dużo rezerwacji, więc argument o p obudzaniu tego dnia gospodarki wydaje się nie do końca trafiony – uważa restaurator. Dlatego on do akcji włączy się na dzień przed i trzy dni po walentynkach.

W ubiegłym roku akcja miała dwie odsłony: 14 lutego i podczas majowego weekendu. Czy tak będzie i w tym roku?

- Nie. Po rozmowach z przedsiębiorcami okazało się, że termin majowy jest nietrafiony. Chcemy postawić na wyjątkowość naszej akcji, więc chodzi o to, żeby się nie znudziła – tłumaczy radny Łachacz.

(

ew )

{/akeebasubs}