Za nami kolejna edycja akcji „Szczytno – 50%”. Liczba lokalnych przedsiębiorców uczestniczących w tym walentynkowym przedsięwzięciu z roku na rok wzrasta. Nie brakuje też klientów chętnych do skorzystania z oferowanych promocji.
W miniony weekend w Szczytnie z okazji Dnia Zakochanych można było skorzystać z licznych zniżek cen towarów i usług proponowanych przez lokalnych przedsiębiorców. Wszystko to za sprawą zainicjowanej przed trzema laty akcji „Szczytno - 50%”. Tradycyjnie przystąpili do niej m. in. właściciele restauracji, hoteli, pizzerii, zakładów fryzjerskich, cukierni, lokalnych gazet, itp. Były też oferty nietypowe - jak usługi oferowane przez studio tatuażu.
Według pomysłodawców, radnych Rafała Kiersikowskiego i Tomasza Łachacza, akcja obejmująca swoim zasięgiem miasto i gminę Szczytno miała przerwać marazm, jaki panuje o tej porze roku w naszym mieście. Czy się to udało?
NIE ZYSKI, A PROMOCJA
Największy ruch związany z walentynkowymi promocjami panował w gastronomii.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W pizzerii „Gruby Benek” oferowano za pół ceny pizzę megawypas aż w czterech rodzajach. W dodatku wielka wyżerka trwała tu od piątku aż do niedzieli.
- Klientów nie brakuje - cieszy się Malwina Grudziądz, stojąca za barkiem. W piątek przyszli głównie uczniowie szkół gimnazjalnych i średnich. W sobotę i niedzielę spodziewano się całych rodzin. Pracownica pizzerii dodaje, że choć klientów jest więcej niż zazwyczaj, z powodu obniżki cen nie przekłada się to na zyski, ale i nie o to chodzi. Dzięki ofercie za pół ceny przychodzą nowi klienci, a to powinno zaowocować w przyszłości.
Przy jednym ze stolików zauważamy dwoje młodych ludzi. Ola przyprowadziła na pizzę swojego chłopaka, który wcześniej tu nie bywał. Oboje są zadowoleni z usługi i już umówili się na następny dzień.
- Szkoda, że walentynkowe promocje nie obowiązują przez cały rok szkolny - mówi Ola.
WIĘCEJ PRACY, ALE...
W zakładzie fryzjerskim „Ewa i Ula” z ul. 1 Maja również były zniżki. Tutaj w weekend można było zamówić za pół ceny strzyżenie z uczesaniem oraz saunę wzmacniającą włosy.
- Mamy w te dni więcej pracy, ale czego się nie robi, aby klientki były zadowolone – mówią Ewa Bejnarowicz i Urszula Zielska.
Poprzez walentynkowe obniżki mają nadzieję pozyskać nowe klientki. Panie czekające w kolejce mogły w tym czasie nie tylko poczytać prasę, ale i poczęstować się walentynkowymi wypiekami.
Choć informacja o akcji „Szczytno - 50%” była dość powszechna i zauważalna, nie wszyscy jednak o niej wiedzieli.
- Co za miłe zaskoczenie, ten upust cen – cieszy się pani Bożena. Ponieważ jest zadowolona z poziomu i jakości oferowanych usług, mówi nam, że odtąd będzie tylko tutaj przychodzić.
W smażalni ryb na ul. Żwirki i Wigury za połowę ceny można było zamówić każdą z oferowanych smażonych ryb. Tak w piątek, jak i sobotę.
- Ważne jest to, że poprzez obniżki cen zachęcaliśmy do odwiedzenia smażalni i zapoznania się z naszą ofertą nowych klientów – podkreśla właściciel Marcin Maciejewski.
Sumując - tak właściciele, jak i klienci byli zadowoleni z walentynkowych promocji.
- Można było tego dnia zafundować sobie coś, z czego w zwykły dzień raczej byśmy zrezygnowali – mówi pani Beata, która akurat wychodziła z cukierni „U Eli”. Dodaje jednak, że o tej porze roku z akcji korzystają w zasadzie tylko miejscowi. Tymczasem tego rodzaju promocje powinny być także w okresie wakacyjnym, aby do Szczytna zwabiały turystów.
Marek J.Plitt
{/akeebasubs}
