Już piąty raz rozegrano w lasach Nadleśnictwa Spychowo zawody drwali i zrywkarzy. Uczestniczą w nich pracownicy firm obsługujących tereny tego nadleśnictwa. Główne trofeum, Złotą Siekierę, wywalczył Przemysław Biedka.
Zawody drwali odbywane w spychowskich lasach doczekały małego jubileuszu - rozgrywano je już po raz piąty. Przyglądały się im kamery TVP1, Polsat News i całkiem spora widownia.
- Do udziału w wieloboju drwali zapraszani są pilarze i zrywkarze pracujący na terenie naszego nadleśnictwa - wyjaśnia Krzysztof Krasula, szef spychowskich leśników. Dodaje, że są to jedyne tego rodzaju zmagania toczone na terenie naszego województwa. Oprócz rywalizacji czysto sportowej, zawody mają ważne, dodatkowe cele.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Poprzez zmagania sportowe wpajane są zasady bezpieczeństwa i higieny pracy - podkreśla nadleśniczy. Nawet najlepiej prowadzone teoretyczne kursy dla pilarzy, czy zrywkarzy nie dadzą nigdy tego, co rzeczywista praca ze sprzętem podczas zawodów. W ostatnich czasach, co na pewno nie pozostaje bez związku z zawodami, nie odnotowano na terenie Nadleśnictwa Spychowo ani jednego poważniejszego wypadku.
ZAŻARTE BOJE
Zawodnikom nie brakowało ambicji oraz zaangażowania. Boje toczono ostro, a spod łańcuchów pił tryskały efektowne strugi wiórów. Pilarki i inny zmechanizowany sprzęt rozgrzewały się nieomal do czerwoności w trakcie rozgrywania takich konkurencji jak: ścinka drzew, przerzynka precyzyjna, czy okrzesywanie. Ścinka polega na powalaniu wielkich sosen, przerzynka precyzyjna to dokładne cięcie kłód, a okrzesywanie - jak najszybsze usuwanie bocznych gałęzi z powalonych pni. Były też boje zrywkarzy, konkurencja polegająca na jak najszybszym przemieszczeniu kłód z miejsca ich zrywki na plac składowy, do dalszego transportu.
Rywalizacja odbywała się w kategorii indywidualnej, jak i drużynowej. Na zwycięzcę czekało tradycyjne trofeum - Złota Siekiera Nadleśniczego oraz nagroda rzeczowa - profesjonalna piła motorowa o wartości ponad 2 tys. zł. Było więc o co się bić.
DLA PUBLICZNOŚCI
Organizatorzy zawodów nie zapomnieli o widowni. Na nią czekały nie tylko atrakcje sportowe, ale także kulinarne. Były więc wielkie pajdy chleba ze smalcem i ogórkiem, pieczone na ognisku kiełbaski, a także kawa i herbata. Po zaspokojeniu apetytu każdy chętny mógł popisać się swoją sprawnością fizyczną i celnością, np. w rzucaniu gumiakiem do beczki, co wbrew pozorom było takie proste. Na lubiących precyzję czekał konkurs rozbijania małych orzeszków laskowych wielką i ciężką siekierą. Było też piłowanie kłód prawie już zapomnianą piłą ręczną oraz dla najmłodszych biegi w workach.
Wyniki:
W zawodach uczestniczyli pracownicy trzech firm: Zakład Usług Leśnych „Żubr”, ZUL Beaty Skłodowskiej i Dariusza Kaczyńskiego (oba ze Szczytna) i „Drewpol” (Krutynia).
Drwale:
I miejsce: Przemysław Biedka - „Żubr”
II miejsce: Zdzisław Krysiak - „Drewpol”
III miejsce: Aleksander Mackiewicz - „Żubr”
Zrywkarze:
I miejsce: Kamil Kaczyński – ZUL „Skłodowska & Kaczyński”
II miejsce: Grzegorz Tumiński - „Żubr”
III miejsce: Włodzimierz Grzegórzek - „Drewpol”
{/akeebasubs}
