Już po raz drugi w czasie zimowych ferii w Miejskim Domu Kultury w Szczytnie muzyczne warsztaty poprowadziła Kasia Stasiak, artystka, która staje się coraz bardziej znana i docenia w krajowym show-biznesie.

Warsztaty ze Stashką

Na zorganizowane przez miejscowy dom kultury warsztaty muzyczne, prowadzone przez Kasię Stasiak zgłosiła się grupka kilkanaściorga dziewcząt i chłopców. Na początku młodzi uczestnicy warsztatów byli nieco zdeprymowani obecnością znanej już wokalistki, ale ogólna atmosfera zaraz nabrała nieomal rodzinnego ciepła.

- Stashka jest bardzo miła, nie zadziera nosa i fajnie nam się razem ćwiczy i śpiewa – mówi „Kurkowi” 11-letnia Julia, która przyprowadziła na zajęcia także swoją koleżankę Olę. Obie opowiadają nam o ćwiczeniach emisji głosu, o tym jak należy go odpowiednio ustawić. Były też ćwiczenia dykcji. Dopiero potem przyszedł czas na prawdziwe śpiewanie i ćwiczenie ruchów scenicznych.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

TERAZ AMERYKA, A POTEM...?

Zaraz po muzycznych warsztatach prowadzonych w rodzinnym Szczytnie Kasia wyjeżdża na trasę koncertową po USA. Tym razem jeszcze nie jako główna solistka, ale wokalistka towarzysząca Ani Wyszkoni. Jednak nie tylko będzie występować w chórku, bo także solo oraz w duecie z Anią. Przed artystkami Boston, Chicago i inne wielkie amerykańskie miasta. Wszystko wskazuje na to, że po tym tournèe rozpocznie się nowy rozdział w życiu i karierze scenicznej Kasi. - Zainteresowała się mną wielka wytwórnia płytowa – cieszy się artystka.

Dotąd, o czym zresztą pisaliśmy wcześniej, nad swoją karierą pracowała samodzielnie. Sama organizowała koncerty, trasy, pracowała nad repertuarem i sesją nagraniową. W ten sposób mozolnie, małymi kroczkami zmierzała do zaplanowanych celów.

- Teraz to wszystko może się zmienić, bo zupełnie co innego jest działać pod skrzydłami dużego i bogatego mecenasa – tłumaczy nam Kasia. Na razie nie chce zdradzić „Kurkowi” nazwy firmy fonograficznej, aby nie zapeszyć. A ta, jak mówi nam Kasia, zgłosiła się sama, poszukując naturalnego talentu. Wiadomo jak są prowadzone współczesne wschodzące gwiazdy wielkiego show-biznesu. Od początku pod dyktat danej wytwórni i pod gusta szerokiej publiki – słowem czysta komercja. Kasia ma być inna – ma zostać nadal naturalnym, nie do końca oszlifowanym scenicznym diamentem. Ma też zachować swoją artystyczną niezależność.

To spowodowało, że wyraziła wstępny akces. Zaraz po powrocie z USA bierze się ostro do roboty. Czeka ją sfinalizowanie kontraktu i dokończenie nagrywania nowej płyty.

Marek J.Plitt

{/akeebasubs}