Znane są już warunki, jakie musi spełnić spółka zarządzająca terenem lotniska w Szymanach, aby mogła przystąpić do budowy portu. Trzeba jeszcze liczyć na to, że nie będzie zbyt dużo protestów.

Warunki dla lotniska

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie wydała decyzję środowiskową umożliwiającą rozbudowę regionalnego lotniska w Szymanach. Inwestor – spółka Warmia i Mazury - musi spełnić kilkadziesiąt warunków przyrodniczych, aby ograniczyć negatywny wpływ inwestycji na środowisko. Chodzi m.in. o wprowadzenie programu minimalizacji wpływu ruchu lotniczego na przyrodę, głównie dzikie ptactwo. W bezpiecznej odległości od płyty lotniska ma zostać stworzona baza żerowiskowa dla bociana białego i orlika krzykliwego. W tym celu inwestor ma wyznaczyć obszar 120 ha łąk, które będą koszone i odkrzaczane. Ze względu na możliwość kolizji samolotów z dzikimi ptakami w okresie wiosennych i jesiennych migracji RDOŚ zaproponowała zastosowanie na lotnisku sokolniczej metody płoszenia poprzez nadawanie przez głośniki odgłosów ptaków drapieżnych. Wskazano też na potrzebę czasowego wyłączania oświetlenia lotniska, aby ograniczyć wabienie owadów, a co za tym idzie żerujących nietoperzy. Nad obszarem Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej, na skraju której położone są Szymany, mają też być wprowadzone minimalne pułapy lotów na wysokości 300 m, z wyłączeniem operacji startów i lądowań oraz sytuacji związanych z bezpieczeństwem.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Przy rozbudowie lotniska zostanie usuniętych osiem najbliższych bocianich gniazd, które kolidują z inwestycją. W zamian inwestor musi wyremontować 15 innych platform pod gniazda i zbudować kolejnych 15 takich konstrukcji. Aby zrekompensować straty siedliskowe, ma też zawiesić w wyznaczonych miejscach 30 budek lęgowych dla skowronka, zięby i szpaka.

Decyzja RDOŚ nie jest prawomocna. Prawo odwołania przysługuje blisko 1,5 tys. podmiotom, które uznano za strony postępowania. Dopiero po uprawomocnieniu decyzji spółka Warmia i Mazury będzie mogła wystąpić do wojewody o wydanie zgody na realizację inwestycji. Aby zarezerwowane na nią unijne dofinansowanie w wysokości 125 mln zł nie przepadło, zadanie musi być wykonane do połowy 2015 r.

Gdy już lotnisko rozpocznie działalność przewiduje się, że regularnie będą z niego odlatywały dwa samoloty dziennie, a jego utrzymanie będzie kosztowało 5-6 mln zł rocznie.

TERMINAL Z WĄTPLIWOŚCIAMI

Wciąż niewyjaśniona pozostaje sprawa związana z budową terminalu. Do prokuratury i CBA złożono zawiadomienia dotyczące nieprawidłowości przy organizacji konkursu architektonicznego na jego koncepcję. Okazuje się, że zwycięzca i jeden z jurorów wcześniej wspólnie projektowali. Prezes spółki Warmia i Mazury Leszek Krawczyk uważa jednak, że konkurs był przeprowadzony prawidłowo.

(pul)

{/akeebasubs}