Władze gminy Jedwabno poważnie rozważają sprzedaż budynku po dawnej szkole w Małszewie, wykorzystywanej obecnie jako świetlica. W zamian, obok starej ma powstać nowa. Pomysł budzi wśród mieszkańców mieszane uczucia. Wątpliwości ma również radna z Małszewa.

Wątpliwości wokół sprzedaży

W tym roku gmina Jedwabno spodziewa się uzyskać 1,2 mln zł ze sprzedaży swojego mienia. To dużo, zważywszy, że w latach ubiegłych kwota z tego tytułu nie przekraczała 100 tys. złotych. Wśród przeznaczonych do zbycia nieruchomości znajdzie się najprawdopodobniej budynek po byłej szkole w Małszewie. Obecnie jedno z jego pomieszczeń jest wykorzystywane jako świetlica, pozostała część stoi pusta. Na sąsiedniej działce gmina zamierza pobudować nową świetlicę. - Projekt budowlany jest już zamówiony – zdradza wójt Jedwabna Krzysztof Otulakowski. Na razie nie wiadomo, jaka miałaby być cena wywoławcza obiektu. - Jego wartość dopiero oceni rzeczoznawca – mówi wójt. Zapewnia, że odbył już w tej sprawie spotkanie z mieszkańcami i nie napotkał z ich strony na opór. Według niego obecnie budynek w niewielkim stopniu służy lokalnej społeczności i jest wykorzystywany sporadycznie.

Inaczej sprawę przedstawia radna z Małszewa, Sylwia Pokrzywnicka.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Przyznaje, że sama ma wątpliwości co do zasadności sprzedaży dawnej szkoły. - Wśród mieszkańców zdania na ten temat są podzielone. Mnie osobiście szkoda tego budynku. Wolałabym, aby został wykorzystany na inny cel – dzieli się swoimi rozterkami radna. Dodaje, że wielu ludzi ma do obiektu sentyment – przez lata chodzili tu do szkoły i trudno im teraz pogodzić się z myślą, że będzie sprzedany. Obecnie, jak informuje radna, w sali służącej jako świetlica, rano dzieci czekają na dowóz do szkoły. Popołudniami grupa mieszkańców przychodzi tu, by pograć na komputerze. Teren obok dawnej szkoły służy latem jako miejsce do organizowania festynów. Radna obawia się, że gdyby doszło do budowy nowej świetlicy, znacznie by się on zmniejszył. Wówczas miejscowym zostałaby do dyspozycji jedynie plaża, ale ta ma bardzo małą powierzchnię. Zdaniem Sylwii Pokrzywnickiej sprzedaż obiektu wcale nie jest przesądzona. - Będziemy się jeszcze spotykać z wójtem i rozmawiać na ten temat – informuje.

(ew)

{/akeebasubs}