Wichura, która przeszła nad powiatem szczycieńskim w miniony piątek, wyrządziła wiele szkód. Najwięcej interwencji straży pożarnej dotyczyło usuwania drzew powalonych na drogi. Silny wiatr uszkodził także linie energetyczne, powodując przerwy w dostawie prądu.

70 INTERWENCJI
Wszystko zaczęło się w piątkowe popołudnie 17 czerwca. Silny wiatr wiejący na terenie całego powiatu postawił w stan pełnej gotowości zarówno strażaków zawodowych, jak i ochotników. - W sumie odnotowaliśmy 70 interwencji związanych z wichurą – informuje kpt. Michał Maciąg, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie. Najwięcej z nich dotyczyło połamanych drzew, które spadając na drogi, w wielu miejscach poważnie utrudniały ruch i zagrażały bezpieczeństwu. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
CZEKAJĄ NA NIESZCZĘŚCIE?
O krok od tragedii było w Szczytnie na ul. Bohaterów Westerplatte. Wskutek silnych podmuchów wiatru złamał się konar drzewa znajdującego się na posesji przedszkola „Pod Topolą” Na szczęście nikomu nic się nie stało. Dwa lata wcześniej gałąź z tego samego drzewa uszkodziła parkujący w pobliżu samochód. Wtedy przewodniczący wspólnoty mieszkaniowej jednego z bloków przy ul. Bohaterów Westerplatte Roman Szwarc zwrócił się do miasta z prośbą o usunięcie zagrożenia. Postulat pozostał jednak bez echa. - Czyżby miejskie służby czekały, aż dojdzie tu do jakiegoś nieszczęścia? - zastanawia się Szwarc.
Połamane gałęzie jeszcze w poniedziałek zalegały w miejskich parkach i na skwerach. Nawałnica spowodowała również przerwy w dostawach prądu. Dały się one we znaki m.in. mieszkańcom Szczytna. W piątkowy wieczór światło w domach zgasło na ponad dwie godziny.
(ew){/akeebasubs}
