Klaudiusz Woźniak, dotychczas pełniący obowiązki kierownika Muzeum Mazurskiego, z początkiem września objął tę funkcje już na stałe. Zapowiada, że instytucję czekają zmiany. W planach ma m.in. poszerzenie wystawy historycznej o wątki związane z Krzyżakami. Nadal nie wiadomo, czy placówka zmieni swoją siedzibę.

Więcej Krzyżaków w muzeum
Kierownik Klaudiusz Woźniak przyznaje, że wciąż nie zna planów dotyczących ewentualnej przeprowadzki muzeum

Klaudiusz Woźniak obowiązki kierownika Muzeum Mazurskiego w Szczytnie zaczął pełnić w czerwcu ubiegłego roku. Wcześniej przez wiele lat kierował Miejskim Domem Kultury w Szczytnie, pracował również na stanowisku zastępcy dyrektora Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego oraz Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku. Udzielał się także w szczycieńskim samorządzie, pełniąc w poprzedniej kadencji funkcję wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej. Jest zastępcą przewodniczącego powiatowych struktur Platformy Obywatelskiej. W szczycieńskim muzeum zastąpił dotychczasową kierownik, Monikę Ostaszewską – Symonowicz. Dotąd był zatrudniony na zasadzie zastępstwa. Od początku września funkcję kierownika pełni już na stałe. Szczycieńska placówka jest jednym z siedmiu oddziałów Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie.

Klaudiusz Woźniak zapowiada, że kierowaną przez niego instytucję czekają wkrótce zmiany. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  – Chcielibyśmy zmodernizować wystawy stałe – zdradza. Chodzi głównie o ekspozycję historyczną. Zdaniem kierownika, nie zawiera ona wielu elementów związanych z Krzyżakami, z których przecież Szczytno, dzięki powieści Henryka Sienkiewicza, słynie. Kolejna zmiana to pokazanie eksponatów o dużej wartości, które dotąd zalegają w muzealnych magazynach. Chodzi głównie o zbiory archeologiczne. – Mamy dużo naczyń i narzędzi z epoki neolitu, brązu i żelaza – wylicza Woźniak. Wystawa prezentująca te eksponaty zostanie zorganizowana w przyszłym roku. Oprócz tego będzie też można oglądać znajdujące się w magazynie sztuki broni palnej i białej. Zostaną one dołączone do ekspozycji, na którą składają się ofiarowane muzeum trofea myśliwskie Józefa Balickiego. Kierownik dostrzega również pilną potrzebę konserwacji eksponatów. Łącznie w zasobach muzealnych jest ich ponad sześć tysięcy. – Od wielu lat nie odbywała się żadna konserwacja. Jest ona potrzebna, zwłaszcza jeśli chodzi o meble mazurskie – uważa kierownik.

Nadal wielką niewiadomą pozostaje to, czy Muzeum Mazurskie zmieni swoją siedzibę. Przypomnijmy, że pod uwagę brano jego przeniesienie do pomieszczeń po dawnym Kolegium Nauczycielskim na ul. Kasprowicza, a także do budynku po Urzędzie Pracy na ul. Ogrodowej. Ta ostatnia koncepcja spotkała się w lokalnym środowisku z ostrą krytyką. Obiekt ten dysponuje o połowę mniejsza powierzchnią niż ta, którą muzeum zajmuje w ratuszu. Jak informuje kierownik, ostatnio rozważano przeniesienie jedynie części zbiorów do pomieszczeń po kolegium. – Na razie nie wiemy, w jakim kierunku to wszystko zmierza – przyznaje Klaudiusz Woźniak.

(ew){/akeebasubs}