Rada Powiatu wprowadziła do przyszłorocznego budżetu dodatkowe 10 tys. złotych na stypendia dla studentów. - Zrobiliśmy to na wniosek radnego Szczepana Olbrysia – tłumaczy starosta Jarosław Matłach. Wcześniej radny chciał, aby pieniądze na stypendia pochodziły z funduszu wsparcia policji. Ten jednak pozostał w niezmienionym kształcie.

Więcej na stypendia

DOSTANĄ I STUDENCI, I POLICJA

Na początku grudnia, kiedy radni powiatowi dyskutowali nad kształtem budżetu na rok 2014, radny opozycji Szczepan Olbryś złożył wniosek, aby 20 tys. zł przewidziane na fundusz wsparcia policji, przeznaczyć na stypendia dla studentów. Według niego służba ta nie powinna być dofinansowywana przez samorządy, lecz w całości przez państwo. Zarząd Powiatu postulat radnego uwzględnił, ale nie do końca. Podczas komisji poprzedzającej sesję budżetową, wniesiona została autopoprawka dotycząca wprowadzenia do planu dochodów i wydatków 10 tys. zł na stypendia. Nie oznacza to jednak, że zdjęto środki przewidziane wcześniej dla policji. - Pieniądze dla studentów znaleźliśmy gdzie indziej – mówi starosta Jarosław Matłach.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

NIEHUMANITARNE WIĄZANIE

Przy okazji rozgorzała dyskusja, czy stypendia powinni dostawać studenci medycyny, którzy po zakończeniu nauki mieliby „odpracować” otrzymaną pomoc w szczycieńskim szpitalu. Za takim rozwiązaniem już pół roku temu optował wiceprzewodniczący Rady Powiatu Arkadiusz Leska. Jak przekonuje, podobny system obowiązuje w innych samorządach. Jako przykład podaje Rawicz. Tam stypendyści są zobowiązani do podjęcia pracy w tamtejszym szpitalu przez okres nie krótszy niż ten, przez jaki otrzymywali pomoc. Sceptycznie do tego pomysłu podchodzi natomiast radny – lekarz Marek Kasprowicz. Jego zdaniem stypendia nie powinny „wiązać” młodego człowieka na siłę z danym miejscem. - Życie pisze różne scenariusze. Ktoś może dostać propozycję pracy naukowej na uczelni albo poznać dziewczynę z innego terenu. Takie wiązanie młodych ludzi jest niehumanitarne – uważa Kasprowicz. Dlatego, jego zdaniem, pomoc powinna trafiać do studentów z ubogich rodzin, których nie stać na podjęcie nauki. Ostatecznie radni zdecydowali, że szczegółowy regulamin przyznawania stypendiów opracuje komisja zdrowia. Niewykluczone, że obejmą one nie tylko przyszłych lekarzy, lecz również studentów innych kierunków.

(ew)

{/akeebasubs}