W wietrzny sobotni wieczór na dziedzińcu szczycieńskiego ratusza odbył się koncert poezji śpiewanej. Najpierw wystąpiła tegoroczna maturzystka Kaja Wasilewska z Kobyłochy, a potem gwiazda tego nurtu – Elżbieta Adamiak.

Wieczór z wiatrem i poezją

Koncerty poezji śpiewanej w Szczytnie mają już swoją kilkuletnią tradycję. Przez pewien czas odbywały się w ramach olsztyńskich Spotkań Zamkowych, ale obecnie są organizowane wyłącznie siłami Miejskiego Domu Kultury. Sobotni koncert na dziedzińcu rozpoczęła Kaja Wasilewska. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Młoda mieszkanka Kobyłochy jest laureatką I nagrody ubiegłorocznych Spotkań Zamkowych „Śpiewajmy poezję” w Olsztynie. W zespole towarzyszącym artystce występuje również jej starsza siostra Iga, utalentowana instrumentalistka. Następnie na scenie pojawiła się gwiazda nurtu poezji śpiewanej, Elżbieta Adamiak, obchodząca w tym roku 40-lecie pracy twórczej. Występowi artystki towarzyszył wzmagający się wiatr, co skwitowała dowcipnie, wchodząc na scenę: - Bóg mi świadkiem, że przygotowałam dla państwa piękną fryzurę. Obawiając się, że za moment rozpęta się burza, pieśniarka i kompozytorka postawiła, jak sama to określiła, nawiązując do tytułu słynnej audycji w radiowej Trójce, na minimum słów i maksimum muzyki. Mimo to w przerwach pomiędzy poszczególnymi utworami opowiadała historie ich powstania, a także związane z nimi anegdoty.

(ew){/akeebasubs}