Tuż przed pierwszym dniem wiosny w Wielbarku odbyła się druga w tym roku akcja poboru krwi. Mieszkańcy włączyli się także w zbiórkę na leczenie Mikołaja, chłopca walczącego z SMA.

Wielbarczanie pomagają
Mieszkańcy Wielbarka podczas sobotniej akcji nie tylko oddawali krew, ale prowadzili też zbiórkę „grosiaków” na rzecz Mikołaja

W sobotę 20 marca na parkingu przy OSP w Wielbarku stanął ambulans. Chętnych do oddania krwi było znacznie więcej niż miejsc. Ze względów organizacyjnych i m. in. z powodu wstrzymanych operacji, krew mogło oddać tylko trzydzieści jeden osób, od których pozyskano łącznie prawie 12 litrów tego życiodajnego płynu. - Zachęcamy również do oddania osocza przez „uzdrowieńców’. Jak to zrobić? Najlepiej wejść na stronę internetową RCKiK w Olsztynie lub innego oddziału, tam znajdują się wszelkie informacje – podpowiada prezes klubu HDK przy OSP Wielbark Milena Zapadka.

To nie jedyna forma wsparcia potrzebującym, jaką okazali mieszkańcy gminy. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Z pomocą wolontariuszy zbierano również aluminiowe puszki i „grosze” na leczenie Mikołaja Karelusa z Białegostoku chorego na rdzeniowy zanik mięśni typu 2. SMA (rdzeniowy zanik mięśni), to ciężka choroba rzadka, w której z powodu wady genetycznej obumierają neurony w rdzeniu kręgowym odpowiadające za skurcze i rozkurcze mięśni. Brak impulsów nerwowych prowadzi do uogólnionego osłabienia i postępującego zaniku mięśni szkieletowych, a w ostateczności – do częściowego albo całkowitego paraliżu.

Dlaczego Mikołaj? Pół roku wcześniej również podczas akcji zbierano plastikowe  nakrętki i „groszówki” na leczenie dwojga dzieci chorych na SMA: Lenki Mazur i właśnie Mikołaja Karelusa. Lenka „bieg” po najdroższy lek świata zakończyła. Udało się jej zebrać prawie 10 mln złotych. Mikołajowi jeszcze „trochę” zostało. Mimo że wspiera go rzesza osób, nadal jest w połowie drogi. Do celu pozostało mu jeszcze 4 miliony złotych, a czasu ma coraz mniej, gdyż aby przyjąć lek dziecko nie może przekroczyć wagi 13,5 kg, a Mikołaj obecnie waży już 12 kg. Ten „dzielny rycerz”  nie chodzi, ale dzięki terapii genowej ma bardzo duże szanse, że będzie mógł. Warto dodać, że mama Mikołaja – pani Natalia pracuje w biurze operacyjnym N.E.T. Wood w Białymstoku, którego Zakład Produkcyjny mieści się w Wielbarku.

Na terapię genową dla Mikołaja zebrano  prawie 20 kg  „groszówek” i kilka worków puszek. Obecnie jeszcze trwa segregacja monet. - Mikołaj – „dzielny rycerz”, który walczy ze smokiem jakim jest SMA jest nam bliski sercu i wierzymy, że i jemu uda się zakończyć bieg po „najdroższy lek świata - podsumowuje Milena Zapadka.

(kee)

Jak wesprzeć Mikołaja?

Wchodząc na link:

siepomaga.pl/mikolaj-sma

lub wysyłając sms:

NUMER 72365

TREŚĆ 0079392

Koszt 2,46 zł brutto

(w tym VAT){/akeebasubs}