POCZĄTKI

Pierwszy drewniany kościół wzniesiono w Wielbarku na początku XV w. Kolejne budowane w tej miejscowości świątynie również były drewniane. W 1656 r. podczas najazdu polskiego, w lokalnej tradycji nazywanego tatarskim, wielbarski kościół został zniszczony, a pastor zamordowany. W 1720 r. miał miejsce wielki pożar miasta, w trakcie którego spłonął również kościół. Nową świątynię wybudowano w 1721 r. w konstrukcji ryglowej.

Wielbark - kościół ewangelicki
Kościół ewangelicki ok. 1910 r.

ŚWIĄTYNIA NA 1,5 TYSIĄCA WIERNYCH

Na początku XIX w. parafia wielbarska była bardzo rozległa i liczna. Kolejny kościół postanowiono wymurować i dostosować do wielkości parafii. Wzniesiony w latach 1825-1827 za czasów pastora Frenzela obiekt mógł pomieścić aż 1,5 tys wiernych. Świątynia zbudowana została według projektu powstałego w pracowni znanego pruskiego architekta Karla Friedricha Schinkla. Budowę prowadził inspektor budowlany Schimmelpfennig. Na dachu kościelnej wieży umieszczono pochodzącego z poprzedniej świątyni orła osadzonego na miedzianej kuli. Orzeł ten nawiązywał do herbu Wielbarka.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

POWOJENNY REMONT

Wielbark - kościół ewangelicki
Kościół ewangelicki w latach 30. XX w

W trakcie I wojny światowej wewnątrz kościoła niewielkich zniszczeń dokonali żołnierze rosyjscy. Uszkodzony został wówczas pochodzący z 1582 r. obraz przedstawiający Wniebowstąpienie Chrystusa. Rosjanie urządzili w kościele magazyn, a później funkcjonował w nim lazaret. Po ustabilizowaniu się sytuacji militarnej w Prusach Wschodnich postanowiono kościół odnowić. W związku z przedłużaniem się wojny dzwony z wielbarskiego kościoła, za wyjątkiem jednego, zostały skonfiskowane i przeznaczone na przetopienie. Nowe dzwony zakupiono z darów parafian. Ich poświęcenie odbyło się 15 lipca 1922 r. Przy tej okazji odbyła się renowacja kościoła. W 1927 r. za czasów pastora Czygana obchodzono uroczystość stulecia budowy kościoła, który przy tej okazji przeszedł gruntowny remont. Między innymi zainstalowano ogrzewanie ciepłym powietrzem, wymieniono starą ceglaną posadzkę na nową z cegły klinkierowej. Poszerzono o 3 metry chór, tak by mógł on pomieścić zespół puzonistów. Remont udało się sfinansować między innymi dzięki datkom byłych mieszkańców Wielbarka i okolic, którzy wyjechali do Ameryki, Afryki i Australii.

PAMIĄTKOWE TABLICE

ak w każdym mazurskim kościele, w wielbarskiej świątyni znajdowały się tablice pamiątkowe upamiętniające parafian poległych w prowadzonych przez Prusy i Niemcy wojnach. Były tu między innymi tablice poświęcone poległym w wojnie z Francją w 1870/1871 r. 1 marca 1925 r. odbyło się poświęcenie czterech tablic pamiątkowych z nazwiskami poległych w trakcie I wojny światowej parafian. Znajdowało się na nich 81 nazwisk poległych mieszkańców Wielbarka i 189 nazwisk z obszaru parafii. Jeszcze do wybuchu II wojny światowej odprawiano tu co dwa tygodnie nabożeństwa dla starszych w języku polskim.

Wielbark - kościół ewangelicki
Kościół ewangelicki jako lazaret podczas I wojny światowej

SPICHLERZ I MAGAZYN

Po II wojnie światowej w kościele znajdował się spichlerz. Ławki częściowo posłużyły za opał. Dopiero w 1950 r. nieliczni przebywający w Wielbarku ewangelicy pod przewodnictwem pastora Sachsa naprawili uszkodzony w trakcie wojny dach. Nabożeństwa ewangelickie odbywały się tu do lat 70. Później kościół służył jako magazyn sprzętu elektrycznego. Tylko część wyposażenia świątyni została zdemontowana i wywieziona celem zabezpieczenia do Olsztyna. Niektóre elementy rozkradziono lub zniszczono. Niemniej jednak nadal można liczyć na to, że część elementów wyposażenia uda się jeszcze odzyskać. W 1975 r. dwa dzwony z wielbarskiego kościoła przekazane zostały proboszczowi parafii ewangelickiej w Szczytnie. Pierwsze próby ratowania budynku podjęto w latach 80. Jednak remont kościoła rozpoczęto dopiero w ostatnich latach. Jeszcze w pierwszej połowie XIX w. przy kościele funkcjonował cmentarz. Chodząc wokół świątyni nie powinniśmy zapominać, że pod naszymi stopami spoczywają liczne pokolenia mieszkańców Wielbarka.

Witold Olbryś{/akeebasubs}