Kucbork to jedna z nielicznych wsi, nie tylko w województwie, która będzie miała swoją obwodnicę. Taką bowiem nazwą, zarówno włodarze jak i mieszkańcy, żartobliwie określają oddany do użytku ponad 2-kilometrowy odcinek drogi łączący wieś z zabudowaniami kolonijnymi.

Wieś z obwodnicą
Szarfa przecięta, można już po wyremontowanej drodze bezpiecznie jechać (na zdjęciu od lewej: przewodniczący RM w Wielbarku Dariusz Szepczyński, radna Jadwiga Matłoch, burmistrz Jerzy Szczepanek, sołtys Aneta Sikorska i proboszcz Andrzej Sosnowski)

Mieszkańcy terenów kolonijnych w Kucborku mają już łatwiejszy dojazd do swoich posesji. To dzięki najnowszej inwestycji drogowej polegającej na budowie 2,1-kilometrowego odcinka. Dotychczasowa nawierzchnia gruntowa została pokryta w technologii potrójnego utrwalenia, tzw. suchym asfaltem. Koszt zadania wyniósł 1,2 mln zł, z czego połowę stanowiło dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Mam nadzieję, że będzie dobrze wam służyć, jedźcie nią ostrożnie – apelował w sobotę do mieszkańców podczas uroczystego otwarcia przebudowanej drogi burmistrz Jerzy Szczepanek. Z kolei przewodniczący rady Dariusz Szepczyński zastanawiał się, głośno z uśmiechem, czy gmina nie powinna ubiegać się teraz o nadanie Kucborkowi praw miejskich. - To bowiem jedna z nielicznych małych wsi, nie tylko w województwie, która posiada swoją obwodnicę - podkreślał przewodniczący, nawiązując do tego, że początek i koniec przebudowanego odcinka łączy się z przebiegająca przez tę miejscowość drogą powiatową.

Jak zapowiadał burmistrz Szczepanek, to nie ostatnia inwestycja w Kucborku. Wkrótce bowiem rozpocznie się przebudowa, w tej samej technologii, ok. 4 kilometrowego odcinka drogi żwirowej do Głuchu. - W naszych dalszych planach jest budowa nowej świetlicy, a już wkrótce rozpoczną się prace przy odnawianiu placu zabaw – zapowiada sołtys Kucborka Aneta Sikorska. Wieś liczy dziś ok. 280 mieszkańców. Jest w tym gronie kilku rolników zajmujących się głównie hodowlą bydła i sprzedażą mleka. Większość jednak pracujących dojeżdża do Ikei i innych zakładów znajdujących się na terenie Wielbarka.

Po przecięciu wstęgi, którego dokonali burmistrz, przewodniczący rady, sołtys, radna Jadwiga Matłoch i ksiądz proboszcz Andrzej Sosnowski, ten ostatni poświecił zakończoną inwestycję, a następnie wszyscy mieszkańcy i goście udali się do świetlicy wiejskiej, by tam świętować ważne dla lokalnej społeczności wydarzenie.

CZARNECKIEGO I KAJKI TEŻ PO REMONCIE

Kilka dni wcześniej dobiegły końca prace remontowe na ulicach Czarneckiego i Kajki w Wielbarku, których nawierzchnie pokryła nowa masa bitumiczna. Wykonane roboty na odcinku blisko 1 kilometra kosztowały gminę 515 tys. zł.

(o){/akeebasubs}