Właściciel szczycieńskiej wieży ciśnień nic sobie nie robi z zaleceń wojewódzkiego konserwatora zabytków. Choć na ich wykonanie miał rok, to do tej pory nie podjął żadnych prac przy obiekcie. Po styczniowej kontroli otrzymał kolejną decyzję nakazującą działania konserwatorskie oraz karę finansową.

Wieża jeszcze długo postraszy
Wieża ciśnień, nie dość, że straszy, to jeszcze stwarza zagrożenie. Zalecenie konserwatora zabytków są przez właściciela ignorowane

NAWET NIE KIWNĄŁ PALCEM

Sprawa wieży ciśnień w Szczytnie nie ma końca. Zniekształcony dobudowaną do niego bryłą zabytkowy obiekt z 1908 r. od lat straszy mieszkańców i turystów, a widoków na poprawę tej sytuacji nie widać. W pierwszej połowie 2017 r. wieżę skontrolowały służby wojewódzkiego konserwatora zabytków. Skutkiem tego było wydanie szeregu zaleceń dla właściciela. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Dotyczyły one m.in.: wykonania prac konserwatorskich i budowlanych elewacji, w tym uzupełnienie ubytków ceglanego lica, a także wykruszonych lub wypłukanych spoin, konserwacji stolarki okiennej i drzwiowej wraz z wymianą zniszczonych elementów oraz naprawy betonowej obudowy zbiornika wody. Ze względu na to, że zakres robót był szeroki i kosztowny, właściciel na ich wykonanie miał rok. Do tej pory przy obiekcie nie zrobiono jednak nic. Na początku stycznia służby konserwatorskie dokonały ponownej kontroli wieży. - Prace nie zostały wykonane, właściciel nie podjął żadnej inicjatywy zmierzającej do realizacji zaleceń – informuje Bartłomiej Skrago z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Olsztynie. W związku z tym wydano kolejną decyzję nakazującą i nałożono na właściciela karę finansową za niewykonanie zaleceń konserwatorskich. - Decyzja oznacza, że sprawa nie jest zamknięta, mimo kary – mówi urzędnik WUOZ. Ponowny nakaz daje właścicielowi nowy termin wywiązania się z zaleceń. Jeśli i tym razem tego nie zrobi, czeka go kolejna kara. Bartłomiej Skrago wyjaśnia, że w przypadku szczycieńskiej wieży ze strony właściciela nie było choćby minimum dobrej woli. - Jeśli ktoś czyni pewne przygotowania do inwestycji, współpracuje z nami czy też wnosi o przedłużenie terminu realizacji zaleceń, to może liczyć na naszą wyrozumiałość. W tym przypadku nie było najmniejszego choćby zainteresowania – podkreśla.

WYWŁASZCZENIE, CZYLI WYKUP

Wieża ciśnień stała się tematem niedawnej kampanii wyborczej w wyborach na burmistrza Szczytna. Zwycięski kandydat Krzysztof Mańkowski obiecywał wyborcom, że w ciągu bieżącej kadencji rozwiąże ten problem. Bartłomiej Skrago potwierdza, że do konserwatora dotarły informacje o zainteresowaniu miasta pewnymi czynnościami mającymi na celu wywłaszczenie obiektu. To jednak wydaje się mało realne. - Wywłaszczenie to tylko i wyłącznie sprawa samorządu. W naszym kraju polega ono tak naprawdę na odkupieniu nieruchomości Ale to nie wszystko, bo odkupiona nieruchomość musi być przeznaczona na funkcje użyteczności publicznej – tłumaczy, dodając, że samorząd musiałby mieć środki nie tylko na odkupienie, ale i zainwestowanie w wieżę.

(ew){/akeebasubs}