Po ubiegłotygodniowych opadach deszczu w sali ekspozycyjnej i toaletach zlokalizowanych w ruinach zamku krzyżackiego pojawiła się wilgoć. Na ścianach utworzyły się nieestetyczne ciemne plamy, a krople wody dało się zaobserwować na podłodze. Władze miasta uspokajają, że to naturalny proces, który często występuje w nowych obiektach. Nie wszyscy jednak dają tym tłumaczeniom wiarę.

Wilgoć w ruinach
Zrewitalizowane ruiny to chluba władz miasta. Tymczasem w sali ekspozycyjnej już pojawiły się plamy wilgoci

WODA TU, WODA TAM

Ruiny zamku krzyżackiego zostały oddane do użytku 5 czerwca. To największa miejska inwestycja w dziejach miasta, która pochłonęła blisko 16 mln złotych. Nic więc dziwnego, że jest w centrum zainteresowania mieszkańców i turystów. Ostatnio niepokój zwiedzających wzbudziła wilgoć w toaletach oraz całorocznej sali ekspozycyjnej. Po obfitych opadach deszczu, w miniony piątek rano na ścianach dało się zaobserwować ciemne plamy. Pomimo wycierania podłogi, krople wody pojawiały się na płytkach podłogowych. Sytuacja zaniepokoiła radne Teresę Moczydłowską i Annę Rybińską, które oglądały zawilgoconą salę. - Jak to jest, że podczas deszczu woda spływa w toaletach po drzwiach, w kątach woda, na podłodze też woda – zastanawia się Moczydłowska.

TO NATURALNY PROCES

Władze miasta tłumaczą, że nie ma powodów do niepokoju. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Wiceburmistrz Ilona Bańkowska uspokaja, że w nowych obiektach, zwłaszcza podziemnych, to naturalny proces. - Woda nie ma gdzie się wchłaniać, bo mury, które przez lata były zasypane ziemią, zostały zaimpregnowane – mówi Bańkowska. Z kolei burmistrz Krzysztof Mańkowski wspomina, że z podobną sytuacją, jeszcze jako dyrektor MOS-u, spotkał się, kiedy oddano do użytku halę Wagnera. - Przez trzy lata biegaliśmy tam z miednicami, bo się woda skraplała – opowiada włodarz. Te wyjaśnienia nie wszystkich uspokoiły, a wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej zaniepokoiły. - Za trzy lata to wszystko tam ulegnie zniszczeniu – mówi radna Rybińska, zastanawiając się, czy przed przystąpieniem do realizacji inwestycji wykonano stosowane badania dotyczące wód gruntowych. - Gdyby było tam jakieś podziemne źródło, to nie trzeba by było zasilać fosy wodą z wodociągu, a to robimy – odpowiada na jej wątpliwości wiceburmistrz Bańkowska. Zapewnia, że jak tylko obiekt będzie intensywnie wentylowany, problem powinien zaniknąć.

ILE KOSZTOWAŁO OTWARCIE?

Burmistrz Mańkowski podczas poniedziałkowej sesji przedstawił radnym informację na temat kosztów uroczystości otwarcia ruin zamku. Organizacja przedsięwzięcia pochłonęła blisko 37 tys. złotych. Najwięcej, bo 11 tys. z tej puli kosztował koncert Tomasza Karolaka odbywający się już po oficjalnym otwarciu ruin. Włodarz zdradził również, że do tej pory ruiny zwiedziło prawie 24 tysiące osób, nie podając jednak, w jaki sposób te wyliczenia zostały dokonane. - Krótko po otwarciu byli to głównie mieszkańcy Szczytna, teraz przeważają turyści – mówił Mańkowski.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}