Monitoring Nadleśnictwa Szczytno zarejestrował dwa wilki przemierzające las niedaleko obszarów miejskich. Zdaniem leśników dowodzi to dobrego stanu mazurskich lasów i ich bioróżnorodności, a w niczym nie zagraża człowiekowi.

Wilki pod Szczytnem
Zdjecie zarejestrowane przez kamerę Nadleśnictwa Szczytno

Kilka dni temu jedna z kamer Nadleśnictwa Szczytno zarejestrowała parę dorodnych drapieżników przemierzających tereny leśne tuż pod Szczytnem. - Przyroda budzi się do życia, wraz z nią swoją aktywność zwiększyły także wilki – wyjaśnia Mariusz Karpiński, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Szczytno. Miesiące luty i marzec, to okres godowy u tych drapieżników, więc w tym czasie zbliżają się one do siebie, tworząc watahy, ale niezbyt liczne, przeważnie po kilka osobników.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Zdaniem leśnika obecność tych zwierząt, to najlepszy dowód na dobry stan mazurskich lasów, na ich bioróżnorodność i na to, że występuje w nich bogactwo zwierzyny płowej, stanowiącej pokarm dla wilków.

Jeszcze do niedawna, w latach 1950 – 1970 ich populację szacowano na zaledwie kilkadziesiąt sztuk. Zaraz po wojnie państwo płaciło nawet za odstrzelenie wilka, w wyniku czego ich liczba drastycznie spadła. Teraz, wskutek zupełnie innego podejścia do dzikiej zwierzyny, zrozumienia jej roli w ekosystemie i ochrony, wilki stopniowo zwiększają swoją liczebność. Obecnie ich liczbę w Polsce szacuje się na ponad 1000 sztuk, w naszym województwie na ok. 100, a w okolicach Szczytna – 4 (badania z 2015 r.). Leśnicy już zdążyli przyzwyczaić się do obecności wilków w lasach i nie są one dla nich żadną sensacją. Drapieżnika może jednak spotkać w lesie każdy z nas, co wtedy?

- Wilk, jak każdy drapieżnik, jest płochliwy. Unika człowieka, a w razie bezpośredniego spotkania nie atakuje, a ucieka – uspokaja Mariusz Karpiński.

Marek J.Plitt{/akeebasubs}