„Lochy na fochy” - to nowy projekt Grażyny Saj – Klocek, pomysłodawczyni i opiekunki Gabinetu Wspomnień. Tym razem otworzyła ona przed zwiedzającymi rozległe podziemia biurowca „Społem” na ul. Kościuszki. Pierwszymi gośćmi stworzonej przez nią minigalerii byli uczniowie Zespołu Szkół nr 1.

W lochach
Grażyna Saj – Klocek zachęcała młodzież, aby w „lochach” prezentowała swoją twórczość

Pod szczycieńską siedzibą „Społem” na ul. Kościuszki rozciągają się rozległe podziemia, w których dawniej mieściła się kotłownia opalana węglem i drewnem. Z czasem spółdzielnia przeszła na ogrzewanie gazowe, a piwnice zaczęły służyć jako skład różnych, mniej lub bardziej potrzebnych przedmiotów. Teraz postanowiła je wykorzystać Grażyna Saj – Klocek, pomysłodawczyni i opiekunka funkcjonującego od 2019 r. Gabinetu Wspomnień, w którym gromadzi pamiątki związane z okresem PRL-u. Z jej inicjatywy powstały „Lochy na fochy”. Skąd taka nazwa? {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Jak tłumaczy pani Grażyna, wszystkie osoby, które w ostatnim czasie zaglądały do piwnic, strzelały „focha”, nie wyłączając jej samej. - Jako pierwszy zrobił to pan z nadzoru technicznego. Po wejściu do piwnic stwierdził: „jaki tu bajzel”, po czym nakazał pomalowanie sztab podtrzymujących sufit – opowiada pani Grażyna. - Wtedy ja strzeliłam „focha”, bo niby dlaczego miałabym to wszystko porządkować. W końcu „focha” strzelili też pracownicy, których o to poprosiłam – kontynuuje ze śmiechem.

Podziemia częściowo udało się doprowadzić do porządku i stworzyć w nich minigalerię. Prezentowana w niej ekspozycja składa się głównie z kolekcji pocztówek pani Grażyny znajdujących się dotąd w Gabinecie Wspomnień. Są to widokówki świąteczne, ale nie tylko. Swoje fotogramy udostępnił również Marek Zawrotny, pracownik „Społem”, którego pasją jest fotografia. Oprócz tego pomysłodawczyni oryginalnej galerii umieściła w niej trochę pamiątek z przeszłości, w tym archiwalne numery kultowego czasopisma „Przyjaciółka”.

Jako pierwsi podziemia zwiedzili uczniowie Zespołu Szkół nr 1 pod opieką Alicji Kowalskiej. Autorka wystawy zadbała o to, aby wczuli się w aurę tajemniczości – do „lochów” zeszli, trzymając się sznurka i oświetlając sobie drogę jedynie latarkami z telefonów. Pani Grażyna zachęcała młodzież, aby w tym miejscu prezentowała swoją twórczość. Jak tłumaczyła, do ZS nr 1 ma wyjątkowy sentyment, bo sama jest jej absolwentką, podobnie jak wielu pracowników „Społem”.

Na koniec młodzież zwiedziła jeszcze Gabinet Wspomnień, gdzie czekał na nią poczęstunek w stylu PRL – kultowa czerwona oranżada i przepyszna, słodka babka.

(ew){/akeebasubs}