Wciąż nie wiadomo co jest przyczyną tak częstego pojawiania się bakterii coli w wodociągu w Rozogach. Wójt Kudrzycki chce zasięgnąć opinii ekspertów, a niezależnie od tego przystąpić do modernizacji miejscowej stacji uzdatniania wody.

Woda znów zdatna do picia. Jak długo?
Stacja w Rozogach znów wymaga modernizacji. Wójt Kudrzycki, będzie chciał tę inwestycję wprowadzić do budżetu gminy

Jakość wody w wodociągu publicznym w Rozogach poprawiła się i nadaje do spożycia – komunikat tej treści opublikował 1 czerwca Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny. Kolejne kontrole jakości wody dostarczanej przez ten wodociąg przeprowadzone 20 i 25 maja nie wykazały już w niej obecności bakterii coli.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Przypomnijmy, że decyzja o zakazie spożywania wody z rozoskiego wodociągu zapadła 19 maja po tym, jak w pobranych przez kontrolerów sanepidu dwóch próbkach w szkołach w Rozogach i Klonie stwierdzono odpowiednio 21 jtk/100 ml i 10 jtk/100 ml. Mieszkańcy za bardzo przy tym nie ucierpieli, bo dzięki spięciu trzech istniejących w gminie Rozogi sieci wystarczyło tylko podłączyć zasilanie rejonu obsługiwanego przez stację w Rozogach do Faryn i Dąbrów.

Była to już kolejna sytuacja w krótkim czasie, kiedy w wodzie dostarczanej z wodociągu w Rozogach pojawiły się bakterie coli. Co jest tego przyczyną? Na to pytanie nie potrafi odpowiedzieć Wiesław Kobus, prezes administrującego siecią Zakładu Gospodarki Miejskiej. Dwukrotnie przeprowadzone zaraz po pierwszej kontroli sanepidu badania w samej stacji nie wykazały obecności bakterii. - Każdy przypadek jest inny, szukamy przyczyn, ale nie możemy znaleźć odpowiedzi – mówi wójt Zbigniew Kudrzycki, przyznając, że sytuacja jest niepokojąca.

- Działamy metodą prób i błędów. Trzeba będzie zasięgnąć opinii specjalistów – zapowiada. Niezależnie od ich ustaleń zgłosi propozycję unowocześnienia stacji w Rozogach, która ostatni raz przechodziła modernizację 15 lat temu. - Na jesieni trzeba będzie zlecić wykonanie dokumentacji, tak żeby na wiosnę była gotowa - słyszymy.

(p){/akeebasubs}