Szerokim echem, także w mediach ogólnopolskich, odbiła się uroczystość w Urzędzie Wojewódzkim z udziałem wojewody Radosława Króla. Podczas podpisywania z włodarzami samorządowymi umów na dofinansowanie inwestycji drogowych, wręczył im drewniane różdżki ze swoim nazwiskiem. W reakcji na krytyczne relacje z wydarzenia, oskarżył dziennikarki Polskiej Agencji Prasowej o nierzetelność i domagał się wyciągnięcia wobec nich konsekwencji.

Wojewoda - czarodziej
Biorący udział w uroczystości samorządowcy wskazywali otrzymanymi od wojewody różdżkami mapę regionu z siatką połączeń drogowych

CZARY – MARY U WOJEWODY

Chyba nie takiego rozgłosu oczekiwał wojewoda Radosław Król w związku z uroczystością, która w poniedziałek 24 marca miała miejsce w Warmińsko – Mazurskim Urzędzie Wojewódzkim. Tego dnia odbyło się podpisanie umów na inwestycje drogowe z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Zaproszonym włodarzom samorządowym wojewoda wręczył drewniane różdżki z napisami: „Warmia i Mazury – cud infrastruktury”, a po drugiej stronie – ze swoim imieniem i nazwiskiem. Następnie zebrani wskazali różdżkami mapę regionu z siatką połączeń drogowych. Wydarzenie zyskało szeroki oddźwięk medialny, także o zasięgu ogólnopolskim. Wiele redakcji skrytykowało happening w Urzędzie Wojewódzkim, uznając go za infantylny. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Rzecznik wojewody Szymon Tarasewicz tłumaczył, że współczesna komunikacja publiczna często opiera się na metaforach, obrazach i symbolach.

NIE SPODOBAŁA MU SIĘ KRYTYKA

Wojewodzie Radosławowi Królowi nie spodobały się krytyczne relacje w mediach

Depeszę na temat różdżek przygotowała również Polska Agencja Prasowa, opisując w niej sam happening oraz prezentując komentarze kilku różnych stron – samorządowców, posłanki PSL, która brała udział w wydarzeniu, rzecznika wojewody oraz lokalnych działaczy Prawa i Sprawiedliwości. Wśród tych opinii pojawiły się także głosy krytyczne. To nie spodobało się wojewodzie, który zwołał specjalny, jak to określił „pilny briefing prasowy” mający na celu ujawnienie „szokujących kulisów działań dziennikarek Polskiej Agencji Prasowej”. Powoływał się na treść korespondencji między dziennikarkami PAP z Olsztyna, która, najprawdopodobniej omyłkowo trafiła do jego biura. Wojewodę najbardziej zabolał fragment, w którym jedna dziennikarka pisze do drugiej, że „trzeba go obśmiać przed Polską”. Radosław Król zażądał od zwierzchników dziennikarek wyciągnięcia wobec nich konsekwencji. W odpowiedzi redaktor naczelny PAP Wojciech Tumidalski przypomniał wojewodzie, że na mocy prawa prasowego władze publiczne podlegają krytyce mediów i w demokracji jest to naturalne. Dodał ponadto, iż ujawnienie korespondencji, której nie jest się adresatem, stanowi naruszenie prawa, a depesza na temat różdżek spełnia agencyjne standardy bezstronności.

WÓJT TEŻ BĘDZIE CZAROWAĆ

Jedynym samorządowcem z powiatu szczycieńskiego biorącym udział w uroczystości z różdżkami, był wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak, który podpisał umowę na dofinansowanie modernizacji drogi w Waplewie. O happeningu wypowiada się dyplomatycznie, choć, co widać na zdjęciach z wydarzenia, nie należał do tych, którzy szczególnie gorliwie wymachiwali wręczonymi przez wojewodę gadżetami. - Wezmę udział w każdym happeningu, byle tylko dali mi kasę na gminę Jedwabno – mówi Ambroziak. Przy okazji zdradza, że różdżka od wojewody przyda mu się podczas planowanego wkrótce podpisania umowy z wykonawcą na budowę żłobka w Jedwabnie. Jak tłumaczy, będzie to jak najbardziej na miejscu, bo żłobek ma nosić nazwę „Bajkowa Akademia”. Ambroziak zdradza, że użyje jej również podczas otwarcia placówki. - Dzięki panu wojewodzie nie wydam nawet złotówki na promocyjne gadżety – cieszy się wójt.

(ew), (ro){/akeebasubs}