W tajemnicy przed opinią publiczną wójt Alicja Kołakowska spotkała się z radnymi, aby nakłonić ich do wycofania wniosku o obniżenie poborów jej asystenta Krzysztofa Kolczyńskiego.

WNIOSEK O OBNIŻKĘ
Miesiąc temu radni gminy Świętajno złożyli na ręce wójt Alicji Kołakowskiej wniosek, w którym domagają się obniżenia poborów jej asystenta Krzysztofa Kolczyńskiego. Pod wnioskiem podpisali się wszyscy uczestniczący w obradach komisji radni. To nadało sprawie symbolicznego znaczenia. Do tej pory bowiem w kwestiach personalnych radni byli zazwyczaj podzieleni, a wójt zawsze mogła liczyć na wsparcie kilkorga z nich. Teraz było inaczej. W uzasadnieniu do złożonego wniosku radni przypominają, że asystent został zatrudniony do kreowania przedsiębiorczości, pozyskiwania środków zewnętrznych, tworzenia nowych miejsc pracy i wspierania istniejącego w gminie biznesu. Tymczasem zajmuje się dublowaniem działalności Gminnego Ośrodka Kultury, który znakomicie funkcjonuje bez udziału asystenta. Nie bez znaczenia jest też wysokość jego zarobków. W skali roku przekraczają one 100 tys. zł.
NIEFORMALNE SPOTKANIE
Wójt zobowiązała się do udzielenia odpowiedzi. Do dziś jednak w tej sprawie nie zajęła oficjalnego stanowiska. Zamiast tego podjęła kroki do nakłonienia radnych, aby wycofali wniosek. W tym celu zaprosiła ich do urzędu na nieformalne spotkanie. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Wtedy naczelnik cicho siedział, a wszystko referował sekretarz partii, tak jak teraz wypisz wymaluj asystent Kolczyński – miał mówić według naszych informacji Bełcikowski. Zapytany przez nas radny nie potwierdził tego, ani nie zaprzeczył.
Argumenty asystenta nie przekonały radnych do wycofania wniosku. Niektórzy, jak Sebastian Cudnoch, uważają jednak, że asystentowi powinno dać się więcej czasu na wykazanie osiągnięciami. Radny był nieobecny, gdy sporządzano wniosek. Dziś nie podpisałby się pod nim. - Już wkrótce wszyscy zobaczą efekty pracy asystenta. Jak się pracuje przy czymś poważnym, to potrzeba do tego dużych nakładów, a powodzenie przedsięwzięcia jest zależne nie tylko od nas – przekonuje radny. Jego zdaniem asystent bardzo dobrze czuje się w kontaktach z Rosjanami, a teraz coraz lepiej odnajduje się w relacjach z polskimi przedsiębiorcami. - Wierzę, że zawitają oni do nas niebawem, są już pewne sygnały – zapowiada radny, sam prowadzący działalność gospodarczą. Dodaje, że jest pod wrażeniem organizacyjnych osiągnięć asystenta na niwie kultury oraz jego działalności charytatywnej.
- Ja jestem młody, a on - starym wyjadaczem. Może okazać się, że jest farbowanym lisem, bo i to biorę pod uwagę. Ale chcę dać mu szansę. Wierzę też w naszą panią wójt i podejmowane przez nią decyzje – deklaruje radny Cudnoch.
Inaczej działania asystenta ocenia radna Wiesława Błajda, która jest jednym z najstarszych stażem samorządowców w Radzie Gminy. Podobnie jak Cudnoch była nieobecna, gdy sporządzano wniosek o obcięcie poborów asystenta. - Sprawa nie jest jeszcze rozstrzygnięta, ale ja pod wnioskiem bym się podpisała – informuje nas radna.
Według naszych źródeł, radni mają jeszcze raz się spotkać i zastanowić czy jednak nie wycofać wniosku.
Andrzej Olszewski{/akeebasubs}
