Czy wypada chwalić się swoimi dokonaniami i na podkreślenie tego przywoływać nieprawdziwe opinie kolegów samorządowców? Wójt Rozóg Grzegorz Kaczmarczyk uznał, że tak. Nie przewidział jednak, że można to łatwo zweryfikować.

Wójt Grzesiek samochwała
Wójt Grzegorz Kaczmarczyk (w środku) przekonywał, że Adriana Greczychę (z prawej) chętnie zatrudniłby u siebie, i to za większe pieniądze, burmistrza Wielbarka. Jerzy Szczepanek (z lewej) odpowiada: Nie znam osobiście Pana Greczychy, nie zamierzam go poznawać, ani tym bardziej zatrudniać

Chociaż urząd sprawuje niespełna rok, to ma o poczynionych w tym czasie przez siebie dokonaniach wysokie mniemanie. Chodzi o wójta gminy Rozogi Grzegorza Kaczmarczyka. - W ostatnim czasie nasza gmina poczyniła ogromny postęp, odnotowując ogromny rozwój i być może nie wszyscy za tym zdążają – mówił wójt podczas ostatniej sesji Rady Gminy. Jako dowód na to podał czas wygłoszonego przez siebie sprawozdania z działalności między sesjami, który przekroczył 40 minut, a gdyby chciał bardziej szczegółowo opowiadać, byłoby to ponad 2 godziny. - Z innych samorządów słyszę dopytywania: „Grzesiek, jak to robisz, że twoja gmina dostaje dofinansowania, idzie rozwój, realizowane są różne projekty, jak to się dzieje?” – chwalił się włodarz Rozóg.

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.