Wójt i radni w gminie Jedwabno mają spory problem. Po otwarciu ofert na wykonanie dwóch inwestycji okazało się, że znacznie przewyższają one kwoty, które zarezerwowano w budżecie na ich realizację.
Budowa sieci wodno-kanalizacyjnej w Piduniu i Rekownicy to jedna z największych planowanych w tym roku inwestycji na terenie gminy Jedwabno. Na jej realizację samorząd otrzymał rządowe dofinansowanie z Polskiego Ładu w wysokości 5,5 mln zł. Tymczasem trzy oferty, które zgłoszono do przetargu na to zadanie znacznie przewyższają tę kwotę.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wyższe też ceny, niż przewidywał kosztorys inwestorski, zaproponowali wykonawcy, którzy stanęli do przetargu na budowę sieci kanalizacyjnej w Jedwabnie. Tu różnice w stosunku do oczekiwań gminy są jednak mniejsze i nie przekraczają 200 tys. zł.
Co w tej sytuacji zrobią władze samorządowe? Czy samorząd dołoży dodatkowo 3 mln zł, czy zdecyduje się na powtórzenie przetargów?
- Ze względu na wojnę i zawirowania gospodarcze materiały budowlane stale drożeją. Dotyczy to także paliwa, którego cena przekłada się na wszelkie inne koszty – mówił podczas ostatniej sesji Rady Gminy wójt Sławomir Ambroziak. Zaznacza jednak, że nie wie jeszcze jaką podejmie decyzję. - Będziemy w najbliższych dniach rozmawiać w gronie radnych jak to ogarnąć - zapowiada. Sytuacja rzeczywiście wydaje się nie do pozazdroszczenia. Nadzieje, że w powtórzonym przetargu oferty będą znacząco niższe są niewielkie. Z kolei dołożenie 3 mln zł oznaczać będzie zwiększenie i tak już sporego zadłużenia gminy do blisko 50%. A przed nią stoi jeszcze widmo wielomilionowej kary, którą nałożono na nią, przypisując brak nadzoru nad finansami zarządzającej ŚDS w Jedwabnie fundacji Helper.
(o){/akeebasubs}
