Wójt Janusz Pabich nie zgadza się z decyzją wojewody. Będzie bronił przed sądem zapisów regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy nakazujących właścicielom domków letniskowych ponoszenie opłat za wywóz śmieci w okresie od kwietnia do października. Poparcie w tej sprawie otrzymał od całej Rady Gminy.
limg("11_FOTO.JPG", "Wójt Pabich chce, aby letnicy płacili za śmieci przez siedem miesięcy. Władysław Kargol
i Włodzimierz Tunicki wierzą, że sąd przyzna im rację");
DLACZEGO MAMY ZA NICH PŁACIĆ?
Podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Gminy Świętajno radni wrócili do dyskusji nad regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie gminy. Został on zaskarżony przez wojewodę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na wniosek właścicieli domków letniskowych, członków Towarzystwa Miłośników Połomu. Protestują oni przeciwko zapisom regulaminu nakazującym płacić im za odbiór śmieci od początku kwietnia do końca października. Świętajno to jedyny samorząd w powiecie szczycieńskim, który zdecydował się na takie rozwiązanie. W pozostałych to właściciele nieruchomości w składanych deklaracjach sami wyznaczają okres, za który mają być obciążani opłatą za wywóz śmieci.
I tak na razie zostanie.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wójt Pabich zapowiedział radnym, że jest gotów bronić przed sądem przyjętego rozwiązania. - Jest sporo argumentów za tym, żeby ten okres utrzymać – przekonywał zebranych. Jako przykład podawał fakty wskazujące na to, że śmieci wciąż lądują w przyulicznych koszach, lasach, czy przystankach. - Nasz przewodniczący rady sfotografował gościa, który kubeł przy urzędzie potraktował jako miejsce docelowe do wywożenia swoich śmieci. Dobrze, że nie wyrzucił do lasu, ale dlaczego my z naszych pieniędzy mamy płacić za jego śmieci?
RADNI ZA WÓJTEM
Radni wierzą, że wójt swoimi argumentami przekona sąd. Wątpliwości ma tylko radny Adam Mierzejewski. - Te nasze rozwiązanie nie jest złe, ale też nie doskonałe – uważa. Mówi to na podstawie własnych obserwacji. Sam bowiem poza sezonem objechał posesje domków letniskowych. Stojące na nich pojemniki w 99% przypadkach były puste. - Sam mam domek i tak samo u mnie w tym okresie pojemnik jest pusty.
Na wniosek wójta radni zmienili jeden drobny zapis w regulaminie również zakwestionowany przez wojewodę. Zrobili tak by ... nie ułatwiać zadania sądowi. - Na dotychczasowych przykładach sprawdziliśmy, że WSA tak proceduje, że bierze łatwiejszą sprawę i wyrzuca cały regulamin. Do trudniejszych kwestii nawet się nie zabiera. A my chcemy zmusić WSA, żeby sprawą okresu letniego się zajął – argumentuje wójt.
(o)
DWUGŁOS
Władysław Kargol, prezes Stowarzyszenia Miłośników Połomu: - Nie wiem, na jakiej podstawie wójt uznał, że sezon trwa u nas aż siedem miesięcy. Sam wynajmuję domek i na podstawie wieloletnich obserwacji mogę stwierdzić, że największe obłożenie jest w lipcu i do połowy sierpnia. Potem Mazury pustoszeją. Gmina, podejmując taką uchwałę, naruszyła prawo. Takie rozwiązanie jest niezgodne z konstytucją. Powinniśmy bowiem płacić za faktyczny czas przebywania w domkach. Jestem pewny, że sąd uzna tę uchwałę za niezgodną z prawem.
Wójt Janusz Pabich:
- Właściciele domków powinni być traktowani tak samo jak inni. W przyjętej klasyfikacji do obiektów mieszkalnych zaliczone są także nieruchomości letniskowe. I tak poszliśmy ich właścicielom na rękę, bo skróciliśmy czas płacenia tylko do siedmiu miesięcy. Z naszych obserwacji wynika, że najwięcej osób przebywa na terenie gminy od początku kwietnia, kiedy przyjeżdżają tu na Wielkanoc, aż do października, gdy udają się na grzybobrania.
{/akeebasubs}
