Januszowi Pabichowi, wójtowi gminy Świętajno, należy się podwyżka – tak uważa część miejscowych radnych z przewodniczącym rady Dariuszem Rokickim na czele. Chcieli do swojego pomysłu namówić innych, ale gdy tylko wójt się o tym dowiedział poprosił, aby wycofali się z tego pomysłu.
PRAWDZIWY GOSPODARZ
Świętajno to jedna z najdynamiczniej rozwijających się gmin w powiecie szczycieńskim. Od kilku lat współczynnik inwestycji utrzymuje się tu na wysokim poziomie. W roku ubiegłym przekroczył po raz pierwszy w historii samorządu 50%. Wśród miejscowych radnych pojawiła się myśl, aby za te dokonania nagrodzić włodarza gminy Janusza Pabicha.
- Od dłuższego czasu w rozmowach prywatnych radnych zaczęły padać takie propozycje – mówi przewodniczący rady Dariusz Rokicki. Sam też za nią optuje.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
– To, co wydarzyło się w tej gminie za sześcioletnich rządów wójta Pabicha nie miało miejsca od 1989 r., czyli początku istnienia samorządu – mówi przewodniczący. Według niego ponad 15 milionów wydanych w ubiegłym roku na inwestycje i także wiele milionów w latach poprzednich, to nie wszystko. Gmina ma wreszcie uporządkowaną sytuację w oświacie. Nastąpiła przy tym racjonalizacja wydatków. Z jednej strony mniej trzeba dokładać do subwencji na funkcjonowanie oświaty, z drugiej zwiększyły się nakłady na inwestycje oświatowe i remonty. Oprócz tego, jak zauważa przewodniczący, poprawiła się zdecydowanie estetyka poszczególnych miejscowości. Powstały nowe drogi i chodniki oraz przystanki autobusowe.
- To prawdziwy gospodarz. Człowiek, który widzi wszystko. Życie w naszej gminie tętni – nie szczędzi komplementów wójtowi Rokicki. Stąd więc popierany przez niego pomysł, by nagrodzić za to wójta podniesieniem mu poborów. W skali powiatu plasuje się on pod tym względem w środkowej stawce.
NIE MA SIĘ CO SPIESZYĆ
Temat podniesienia zarobków wójtowi miał trafić do rozważenia na posiedzenie jednej z komisji rady. Jej członkowie poprosili więc wójta, aby nie przychodził na obrady. Ten jednak najwyraźniej wyczuł o co chodzi i stanowczo zaapelował do radnych o to, by nie poruszali tego tematu. Ci, nie chcąc działać wbrew jego woli, podporządkowali się jej.
Takie zachowanie to rzadkość w szczycieńskich samorządach. Zapytany przez „Kurka” Janusz Pabich niechętnie wraca do tematu. Nie chce nawet potwierdzić, czy takie zdarzenie miało miejsce.
- Część radnych uważa, że za takie dokonania, jakie miały miejsce w ostatnich latach w waszej gminie, aż się prosi o podwyżkę dla pana?
- Spokojnie, nie ma się co z tym spieszyć. Przyjdzie być może na to stosowniejsza chwila – odpowiada wójt.
POCZEKAJMY NA LEPSZY MOMENT
Podobne stanowisko w tej sprawie ma radny Sławomir Grzegorczyk. W pełni docenia zasługi wójta, ale uważa, że to nie jest dobry moment do podnoszenia mu poborów. Półtora roku temu, na początku kadencji rada ustaliła wynagrodzenie wójtowi i nie ma, według radnego, potrzeby spieszyć się ze zmianą. Zwłaszcza że, co podkreśla, trzeba też brać pod uwagę otaczające nas realia, czyli kondycję finansową mieszkańców gminy.
– Odpowiedniejszą okazją do podniesienia zarobków wójtowi będzie podsumowanie wykonania budżetu za 2012 rok – uważa radny Grzegorczyk.
(o)
{/akeebasubs}
