Letnicy z terenu gminy Świętajno nie powinni płacić za wywóz śmieci przez siedem miesięcy. Zapisy uchwały nakładające na nich ten obowiązek zostały unieważnione przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. Wójt Janusz Pabich nie wyklucza teraz odwołania do NSA.

Wójt przegrał z letnikami

UCHWAŁA W SĄDZIE

Władze gminy Świętajno, jako jedyne w powiecie, uznały, że właściciele domków letniskowych muszą płacić za wywóz śmieci od początku kwietnia do końca października. Wójt Janusz Pabich uzasadniał to tym, że w miesiącach letnich produkują oni znacznie więcej odpadów niż stali mieszkańcy. Dlatego, jak podkreślał, powinni być traktowani tak samo jak inni. Przyjęta przez radę uchwała w tej sprawie spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem letników. Już w lipcu występujące w ich imieniu Towarzystwo Miłośników Połomu zwróciło się do wojewody o jej uchylenie. Ten zaskarżył budzące kontrowersje przepisy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Kilka dni temu zapadł w tej sprawie wyrok. Sąd stwierdził nieważność części zaskarżonej uchwały dotyczącą okresu płacenia za wywóz śmieci.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

CZY WÓJT SIĘ ODWOŁA?

Stanowisko WSA satysfakcjonuje prezesa Towarzystwa Miłośników Połomu.

- Dla nas to korzystne rozstrzygnięcie. Oznacza ono, że sąd poparł nasze racje – mówi Władysław Kargol, dla którego od początku było jasne, że uchwalone przez radę przepisy naruszają prawo. - Zgodnie z wykładnią stosowaną przez ministerstwo środowiska, powinniśmy płacić tylko za faktyczny okres przebywania w domkach – dodaje. Jak zauważa, wielu jego sąsiadów zapłaciło za okres siedmiu miesięcy, a już dawno wyjechali ze swoich letnich siedzib. - Wójt po raz kolejny strzelił sobie w kolano – ocenia prezes.

Od wyroku gminie przysługuje jeszcze skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wójt Janusz Pabich nie zdecydował jeszcze, czy ją złoży.

- Będę to wiedział po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku – mówi. Jego zdaniem sąd uznał, że stanowisko samorządu jest w gruncie rzeczy słuszne, ale na wprowadzenie go w życie nie pozwalają zapisy ustawy „śmieciowej”. - Nasze rozwiązanie jest dobre. Może tylko należałby się zastanowić nad skróceniem o miesiąc okresu, za który uiszczane są opłaty – mówi wójt. Dodaje, że w słuszności przyjętej uchwały utwierdzają go codzienne obserwacje czynione na terenie gminy.

- Proszę się teraz jeszcze przejechać po miejscowościach letniskowych i zobaczyć, ile tam nadal stoi przy posesjach samochodów – zauważa.

Czy decyzja sądu może mieć dla gminy konsekwencje finansowe?

- Na etapie WSA uchwała jest nieważna, a to znaczy, że gmina pobierała od nas pieniądze niezgodnie z prawem – mówi Władysław Kargol. Dodaje jednak, że w grę wchodzą niewielkie kwoty, które po uprawomocnieniu wyroku będą najprawdopodobniej uwzględnione przy opłatach przyszłorocznych. - Nam nie chodziło o względy finansowe, tylko o pokazanie, że wójt nie miał w tej sprawie racji – mówi prezes Kargol.

(ew)

{/akeebasubs}