Wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak odstąpił od umowy z przewoźnikiem z Mikołajek Pomorskich na transport uczniów w ramach jednego z trzech przetargów. Powodem mają być liczne uchybienia związane m.in. ze skracaniem tras oraz opóźnieniami. Właściciel firmy z tym się nie zgadza i nie wyklucza, że wystąpi przeciw gminie na drogę sądową.

Wójt rozwiązał umowę na dowóz dzieci
Wójt Sławomir Ambroziak: - Nie wolno realizować przewozów tak, jak się komuś podoba. Nie możemy oszczędzać na bezpieczeństwie naszych dzieci

JEŹDZIŁ, JAK CHCIAŁ

W gminie Jedwabno przetarg na dowóz uczniów poprzez wykupienie biletów miesięcznych odbywa się w ramach trzech przetargów obejmujących różne trasy. Pod koniec ubiegłego roku wszystkie te postępowania wygrała firma EweMar z Mikołajek Pomorskich. Od samego początku wyborowi przewoźnika towarzyszyły duże emocje. Do Urzędu Gminy w Jedwabnie spływały petycje od mieszkańców wyrażających swoje niezadowolenie z takiego rozstrzygnięcia. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Wójt Sławomir Ambroziak nie widział jednak powodów, aby unieważnić postępowanie przetargowe i powierzyć dowozy uczniów innemu podmiotowi. Od razu zastrzegał też, że będzie bacznie przyglądał się wyłonionemu przewoźnikowi. Teraz okazuje się, że gmina ma zastrzeżenia co do sposobu wykonywania przez niego usługi. Po przeprowadzonej pod koniec marca kontroli wójt zdecydował o odstąpieniu od umowy z firmą w ramach jednego z przetargów. - Stwierdziliśmy tam taką liczbę uchybień, że nie było innego wyjścia – uzasadnia Ambroziak. Chodzi m.in. o to, że przewoźnik miał mieszać trasy i dowolnie je skracać. - Zamiast dużym autobusem, operował małym busikiem, przez co jedną trasę obsługiwał w dwóch rzut ach – tłumaczy włodarz. Chodziło o odcinki Małszewo – Waplewo, a także Nowy Dwór – Dzierzki – Witówko – Brajniki – Warchały – Narty. Z tego powodu dochodziło do spóźnień. Zdaniem wójta, takie wykonywanie usługi narażało dzieci na niebezpieczeństwo. - Nie wolno realizować przewozów tak, jak się komuś podoba. Nie m ożemy oszczędzać na bezpieczeństwie naszych dzieci – podkreśla. Dodaje, że w razie wypadku ubezpieczyciel, wiedząc, że transport nie był wykonywany zgodnie z umową, mógłby odmówić wypłaty odszkodowania.

Na czas egzaminów gmina zleciła dowóz uczniów poprzedniemu przewoźnikowi.

CZY PRZEWOŹNIK PÓJDZIE DO SĄDU?

Właściciel firmy EweMar Marcin Skalmowski uważa, że gmina przeprowadziła kontrolę nielegalnie i nie dała mu czasu na ustosunkowanie się do stawianych zarzutów. - Na drugi dzień po otrzymaniu protokołu pokontrolnego dostałem pismo o odstąpieniu od umowy - mówi, dodając, że od samego początku napotykał w gminie Jedwabno na utrudnienia. - Skargi na mnie były jeszcze zanim podpisałem umowę na dowóz – żali się Marcin Skalmowski, podejrzewając, że za tymi działaniami stoi jego konkurent. Dziwi go również, że gmina zleciła mu dowóz uczniów na egzaminy. - Wybrali firmę, która przedstawiła w przetargu najwyższą cenę – mówi. Rozważa też wystąpienie przeciwko gminie na drogę sądową. - Na pewno zainteresuję sprawą odpowiednie organy – zapowiada Skalmowski.

Wójt Ambroziak zapewnia, że jest na to przygotowany. - Nie podjęliśmy decyzji o odstąpieniu od umowy pochopnie – mówi. Deklaruje również, że jeśli na pozostałych trasach obsługiwanych przez firmę z Mikołajek Pomorskich dojdzie do nieprawidłowości, jego reakcja będzie również bezwzględna.

(ew){/akeebasubs}